Jak długo musimy pracować na iPhone’a X, czyli zestawienie ceny „iksa” ze średnimi zarobkami w 32 krajach

by Tomek Czech on 11 listopada 2017

W Indiach – ponad dziewięć miesięcy. W Czechach nieco ponad miesiąc. W Szwajcarii zaledwie pięć dni. Tyle czasu musi pracować w tych krajach osoba zarabiająca średnią miesięczną pensję, żeby pozwolić sobie na zakup iPhone’a X. Jak to wygląda w Polsce i na innych rynkach?

Sprawdził to serwis Quartz, który niedawno porównał też ceny iPhone’a X we wszystkich państwach, w których dostępny jest najnowszy flagowiec Apple. Ale prawdziwą cenę w każdym kraju ukazuje dopiero zestawienie ceny telefonu z miesięcznymi zarobkami.

berrolia

Realnie najdroższej jest w Indiach – Hindusi muszą pracować na iPhone’a X ponad 9 miesięcy. Rosjanie ponad dwa, a meksykanie prawie dwa miesiące. W Czechach cena iksa jest mniej więcej równa średnim miesięcznym zarobkom. W Hiszpanii i we Włoszech – połowie miesięcznej średniej. Norwegowie, Duńczycy czy Kanadyjczycy kupią iPhone’a X za tygodniowe wynagrodzenie. Realnie najtaniej jest w Szwajcarii – Helweci mogą biec do Apple Store po zaledwie pięciu dniach pracy.

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Cena iPhone’a X to 125% średniej miesięcznej pensji (3993 zł), więc na bezramkowca z Cupertino musimy pracować nieco ponad 5 tygodni.

Te dane nie oddają jednak do końca obrazu rzeczywistości – po pierwsze Quartz podaje zarobki brutto (oficjalne dane OECD), po drugie są to dane za 2016 r. Najnowsze dane GUS (za III kwartał 2017) wskazują, że średnia pensja brutto to 4255 zł. Netto („na rękę”) jest to 3031 zł, czyli cena iPhone’a X wynosi aż 164% naszych miesięcznych zarobków.

Ale średnia pensja wcale nie odzwierciedla rzeczywistej siły nabywczej większości obywateli – dwie trzecie Polaków zarabia mniej, niż wynosi średnia krajowa. Ekonomiści wolą mówić o medianie wynagrodzeń, czyli wartości środkowej – dokładnie połowa pracowników zarabia mniej, a połowa – więcej od tej kwoty (nie zakłócają jej wyniki skrajne, czyli. np olbrzymie wynagrodzenia najlepiej zarabiających Polaków).

Nie ma oficjalnych informacji o tym, ile w tej chwili wynosi mediana w Polsce (GUS podaje te dane co dwa lata), ale na podstawie poprzednich danych (z 2016 r.) i wzrostu wynagrodzeń od tego czasu można prognozować, że jest to około 2030 zł na rękę.

Zatem najbardziej bliskie prawdzie stwierdzenie będzie takie, że

statystyczny Polak musi na iPhone’a X pracować dwa i pół miesiąca. 

Zastawienie wszystkich 32 krajów:

Przeczytaj też:

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Źródło: Quartz

Tomek Czech

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.
Twitter: @finicestfini
Tomek Czech

Link to our Facebook Page
Link to our Rss Page
Link to our Twitter Page
Link to our Youtube Page
  • Paweł M

    Chuja prawda !

  • AllMer

    Gdy zastosujemy przelicznik zarobków poszczególnych krajów na złotówki statystycznie wychodzi, że Szwajcara iPhone X kosztuje 680 zł. 1329 zł płaci Austryjak, a za 2007 zł może go mieć Hiszpan. Okazuje, że X wcale nie jest taki drogi, tylko Polacy za mało zarabiają.

    • Henryk

      Teraz właśnie dochodzimy do momentu, kiedy coś drogiego to wielkość względna. Taki np. Austryjak i tak powie, że iPhone X jest drogi bo telefon konkurencji kupi po przeliczeniu za 800 zł.

      • AllMer

        Zgadza się, acz w przypadku kiedy np. pierwszym wyborem jest iPhone, a decydują finanse, to różnica 529 zł nie jest już tak znacząca.

        • AllMer

          Generalnie uważam, że aż po Tajwan (czyli właściwie we wszystkich krajach rozwiniętych gospodarczo) cena X jest przystępna. Od 1/5 do 1/2 średniej pensji. W tych 24 krajach żyje ok. 1 mld ludzi. Za 20-30 lat ta liczba powinna się potroić. Dojdą Chiny i takie kraja jak Polska czy Czechy. Czyli proszę się jeszcze przygotować na tyle lat hejtu 😉

          • Marcin

            To porozmawiali dwaj „Ausrtyjacy”.😀

  • maxio.stg

    apropo artykulu to ze przecietny polak ktory zarabia 2030zl i moze go kupic po 2,5 miesiaca wynika z tego ze musialby glodowac i zrezygnowac z podstawowych oplat 😉

    • Tomek Czech

      Jak kupujesz telefon za 5 tys. zł musisz być przygotowany, że nie będziesz jadł przez kilka miesięcy 😉

      • AllMer

        To Twoja interpretacja tego artykułu. Jezus pościł (i to na pustyni) przez 40 dni. Muzułmanie podczas ramadanu, czyli co roku przez miesiąc muszą powstrzymywać się od jedzenia i picia od wschodu do zachodu, ale tak długotrwałe głodówki mogą być nie korzystne dla zdrowia. Jeśli jesteś zdecydowany, to zalecałbym jednak systematyczne odkładanie (na lokatę lub spekulacje) z pensji przez kilka lub nawet kilkanaście miesięcy.

        • AllMer

          Powyższa odpowiedź skierowana jest do maxio 🙂

          • maxio.stg

            ja to doskonale rozumiem ze jeśli ktoś sie nosi z zamirem zakupu takiego tel bedzie musial wziąść kredyt 😉 lub odkladać dluższy czas..chodzi o to ze Tomek stwierdził że zajmie to okolo 2,5 miesiąca..ale w takim czasie to tylko kawaler by mogl kupic na garnuszku rodziców 😉

          • AllMer

            Artykuł moim zdaniem jest bardzo rzetelny, a takie podsumowania właśnie się stosuje 🙂 Chodzi o ogólne zobrazowanie statystyki. Jeśli nie za gotówkę, to chyba najkorzystniejszą opcja jest zakup u operatora, gdzie w cenie telefon + abonament dostaniemy więcej niż kiedy kupimy telefon osobno w sklepie i weźmiemy umowę bez telefonu lub prepaid. W końcu to operatorzy mają pewnie najlepsze ceny hurtowe w Apple.

  • isaakPL

    dla amerykanów to 1/5 pensji łał

  • Tomasz Rugala

    Dwie tygodniówki w Irlandii wystarczą na iPhona X.

  • Paweł Nyczaj

    Artykuł rzetelny, choć nie uwzględnia kosztów utrzymania wysokich w Szwajcarii, krajach skandynawskich i wielu innych. Z tego względu żaden Szwajcar czy Duńczyk, ale też Polak nic nie kupi za całą pensję bez pokrycia kosztów utrzymania. Ale nawet mimo kosztów życia zarobki w krajach wysokorozwiniętych są kilkakrotnie wyższe, niż w Polsce i wielokrotnie wyższe niż np. w Indiach. Stąd od lat ujemne saldo emigracyjne w Polsce

Previous post:

Next post: