Wszystko wskazuje na to, że w tym roku iPad mini dostanie długo wyczekiwaną aktualizację. Czego możemy się spodziewać w nowym modelu?
Obecny iPad mini (7 gen) został zaprezentowany w październiku 2024 roku i wprowadzał stosunkowo mało nowości, ponieważ ograniczały się one do obsługi Apple Pencil Pro zamiast Apple Pencil 2 oraz Apple Intelligence (wraz z aktualizacją procesora do A17 Pro). Konstrukcyjnie bazował on jednak na wydanym jeszcze w 2021 iPadzie mini 6.
OLED zamiast LCD
Główna nowością w tegorocznym miniaku ma być zmiana technologii wyświetlacza. Chociaż aktualny model posiada laminację i bardzo przyzwoitą gęstość pikseli, przyzwyczajeni do ekranów miniLED i OLED użytkownicy innych urządzeń Apple z pewnością dostrzegają wady wyświetlacza LCD. OLED charakteryzuje się znacznie lepszym odwzorowaniem czerni, lepszym nasyceniem i ogólną jakością obrazu, z pewnością więc będzie to zmiana na duży plus.
Warto nadmienić, że wyświetlacze OLED w iPhonie zadebiutowały już w 2017 roku przy prezentacji iPhone’a X, a w iPadach są od 2024 roku. Nie wiemy jednak, czy Apple planuje przy okazji wyposażyć iPada mini w odświeżanie 120Hz, czy co bardziej prawdopodobne, zostać przy zaledwie 60Hz. Biorąc pod uwagę aktualne standardy rynkowe oraz dość mały wyświetlacz jak na coraz bardziej rozbudowany system iPadOS, pozostanie przy 60Hz może stanowić o niskiej popularności nowego modelu.
Procesor
Naturalnie każda kolejna generacja to także upgrade układu. Możliwe, że nowy mini zadebiutuje z procesorem tożsamym z iPhone’em 18 Pro czyli A20 Pro, jednak nieco bardziej prawdopodobne, że będzie to mimo wszystko ubiegłoroczny A19 Pro z iPhone’a 17 Pro. Oba procesory będą obsługiwać wszystkie najnowsze funkcje Siri i Apple Intelligence. Istotniejszym jest więc raczej to, czy Apple zdecyduje się zwiększyć ilość pamięci RAM z aktualnych 8GB do 12GB jak w iPadzie Air, czy podstawowych wersjach iPada Pro.
Z mojej perspektywy, jako użytkownika iPada mini, najbardziej oczekiwaną zmianą byłoby odblokowanie funkcji Stage Managera, który aktualnie dostępny jest tylko dla iPadów z procesorem z serii M.
Lepsza odporność na wodę
Jak donosi Bloomberg, Apple przewiduje zastosowanie w mini nowej obudowy, która zapewniałaby odporność na zachlapania lub zanurzenia, podobnie jak ma to miejsce w przypadku iPhone’a. Wydaje się to o tyle logiczne, że Pad mini to urządzenie najbardziej mobilne z całej gamy iPadów, więc zapewne najczęściej narażone jest na przypadkowe kontakty z cieczą.
Zmiana technologii głośników
Zwiększona odporność na wodę może wiązać się także z technologią, jaką Apple może zastosować w przypadku nowego iPada mini. Mówi się, że może być to pierwsze urządzenie w historii firmy z Cupertino wykorzystujące technologię wibracji, co pozwoli zrezygnować z klasycznych otworów głośnikowych, dodatkowych uszczelek i klejów.
Jak zwykle premiery nowych iPadów spodziewamy się w październiku i tak samo ma być w tym roku. Przecieki nie donoszą o spodziewanej cenie. W momencie prezentacji w 2024 roku, najtańszy iPad mini 7 kosztował 2599 zł, jednak po ostatnich podwyżkach jest to aktualnie 2999 zł. Oczywiście niewykluczone, że najnowsza generacja będzie jeszcze droższa.