Testujemy urządzenia Fibaro z HomeKit – czujnik ruchu, sensor zalania wodą i czujnik otwarcia drzwi/okien

by Dawid Olczak on 29 sierpnia 2017

Zagrajmy w skojarzenia: z czym kojarzy się Wam stwierdzenie „automatyka domowa”? Mi osobiście z czymś skomplikowanym oraz z obawą, że będę musiał remontować pół mieszkania, aby korzystać z dobrodziejstw nowych technologii.

A teraz powiedzcie mi, jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie związane z HomeKit? Moje od zawsze wiązało się z wydatkami. Wydawało mi się, że wszystkie produkty, które wspierają tę technologię muszą być drogie i nie są dostępne dla przeciętnego zjadacza chleba.

A co, gdybym Wam powiedział, że istnieją produkty należące do kategorii automatyki domowej współpracującej z HomeKit, których montaż nie wymaga od nas żadnych remontów czy żadnej wiedzy technicznej i nie będzie kosztował majątku? Ściema? Nic bardziej mylnego. Przy bliższym poznaniu, okazuje się, że pierwsze skojarzania potrafią być mylne i niestety są w stanie na długo odcisnąć swoje piętno w naszej podświadomości, zakrzywiając rzeczywistość.

Testujemy i obalamy mity

Od jakiegoś czasu, dzięki uprzejmości polskiej firmy Fibaro mam okazję i przyjemność testować kilka produktów – są to m.in. czujnik ruchu (MOTION SENSOR), sensor zalania wodą (FLOOD SENSOR) oraz czujnik otwarcia drzwi i okien (DOOR/WINDOW SENSOR).

Oczywiście testowane przez mnie produkty posiadają wsparcie HomeKit, dzięki której wszystkie inne urządzenia kompatybilne z tą platformą powinny współpracować między sobą bez najmniejszych problemów.

HomeKit – czym to się je

HomeKit to platforma opracowana przez Apple, która w zamyśle ma na celu ujednolicić standard komunikowania się urządzeń inteligentnego domu ze sprzętem firmy z Cupertino oraz urządzeń różnych producentów między sobą. Dzięki temu nie powinniśmy mieć żadnego problemu np. w łączeniu urządzeń Fibaro z żarówkami od Philipsa czy termostatu od Elgato.

Sama obsługa całego systemu również nie powinna nam nastręczać żadnych trudności, gdyż możemy się ograniczyć do korzystania tylko i wyłącznie z aplikacji Dom. Nie służy ona tylko do włączana lub wyłączania różnych urządzeń czy odbierania powiadomień z czujników porozmieszczanych w naszym domu. Dzięki niej możemy również tworzyć sceny, które włączą światło, kiedy w pokoju zrobi się zbyt ciemno lub wyłączą piecyk grzewczy, gdy będzie zbyt gorącą.

Lecz nie są to jedyne plusy HmeKit – do dyspozycji mamy również Siri, która pełni bardzo ważną rolę w całej platformie. Jej zadaniem jest, aby tak ciężko pracujący człowiek jak ja, mógł nie odrywając swoich czterech liter od kanapy sterować całym domem za pomocą głosu.

Przykłady? Proszę bardzo. Kiedy ostatnio chciało Wam się wstać zaświecić światło przed domem, gdy się ściemniło? Lub komu się chce wyłączyć piecyk w zimie, gdy wietrzymy mieszkanie? Przykładów można oczywiście wymienić znacznie więcej i nie będą to scenki wyssane z palca. Natomiast dzięki Siri, po wydaniu kilku komend wszystko zrobi się samo, nie musimy nawet mieć przy sobie iPhone’a, możemy skorzystać np. z Apple Watcha.

Zdalne zarządzanie HomeKit

Ponieważ wszystkie produkty wspierające platformę HomeKit muszą komunikować się między sobą przez Bluetooth, nie jest konieczne posiadanie żadnej centrali sterującej naszym domem. Każde z urządzeń bez najmniejszego problemu będzie komunikować się z naszym iPhonem czy iPadem bez dodatkowych przystawek.

Ale powiedzmy sobie szczerze – po co nam te wszystkie czujniki ruchu, możliwość włączania i wyłączania urządzeń czy nawet czujnik otwarcia drzwi i okien, jeśli nie możemy korzystać z niego będąc poza domem? Oczywiście możemy zakupić sobie samo oświetlenie np. od Philipsa i korzystać z niego kiedy znajdujemy się w mieszkaniu. Ale czy taką instalację możemy nazwać automatyką domową? Nie posiadając dodatkowych wyzwalaczy i centrali, która będzie tym wszystkim zarządzać, stracimy bardzo wiele z wygody, której moglibyśmy doświadczyć.

Taką centralą w przypadku HomeKit może być Apple TV 4 bądź iPad, z którego korzystamy tylko i wyłącznie w domu. W praktyce wygląda to tak: urządzenia komunikują się za pomocą Bluetooth z centralą, a ona wysyła sygnał dalej przez internet, wprost do naszego iPhone’a. Dzięki temu możemy zarządzać całym naszym inteligentnym domem nawet z drugiego końca świata.

Fibaro

Trzy urządzenia, które zostały mi udostępnione przez Fibaro są sprzedawane w zaskakująco dużych pudełkach, dlatego możemy odnieść wrażenie, że urządzenia, które się w nim znajdują są ogromne. Lecz to tylko pozory – czujnik ruchu jest wielkości piłeczki pingpongowej, sensor zalania małego talerzyka, a czujnik otwarcia drzwi i okien jest tak dyskretny, że po zamatowaniu go na oknie bądź drzwiach jest praktycznie niewidoczny.

Fibaro w swojej ofercie posiada jeszcze jeden produkt ze wsparciem HomeHit – czujnik czadu (CO Sensor). Warto jednak pamiętać, że produkty wspierające HomeKit nie współpracują z Z-WAWE i na odwrót – produkty kompatybilne z centralą Home Center od Fibaro nie będą współpracować z HomeKit. Z pozoru może wydawać się to oczywiste, ale osoby mniej zorientowane mogą nie być tego świadome.

Dodawanie urządzeń

Kiedy uda nam się już uporać z rozpakowaniem urządzenia będziemy musieli jeszcze gdzieś to wszystko zamontować (wybrać miejsce) oraz sparować z systemem HomeKit. Na samym początku warto jednak poświęcić dwie minutki na połączenie wszystkich czujników z naszym iPhonem bądź naszą centralą, jeśli takową posiadamy.

Jeśli chodzi o produkty Fibaro, instalacja urządzenia zawsze wygląda tak samo: otwieramy urządzenie, wyciągamy zabezpieczenie i produkt jest już gotowy do sparowania. Teraz wystarczy już tylko włączyć aplikacje Dom, wcisnąć ikonkę plusa widoczną w górnym prawym rogu i wybrać opcję „Dodaj akcesorium”. Na ekranie powinno pojawić nam się urządzenie, które chcemy dodać do naszej sieci. Gdy na nie klikniemy, automatycznie uruchomi nam się aparat, którym musimy zeskanować kod znajdujący się w pudełku.

To wszystko. Prawda, że to łatwizna?

MOTION SENSOR

Montaż

W pudełku nie znajduję się zbyt wiele „narzędzi”, które pomogą nam zamontować urządzenie w naszym mieszkaniu, ale nie ma też takiej potrzeby. Oprócz samego czujnika, w pudełku znajdziemy też mały zawiasik, w który wkładamy samo urządzenie oraz jedną śrubkę i tasiemkę samoprzylepną. W większości przypadków śrubka (którą należy przymocować zawiasik) może okazać się zbędna, gdyż tasiemka jest na tyle mocna, że spokojnie utrzyma nawet zwisający czujnik.

Urządzenie

Jeśli wydaję się Wam, że jest to najzwyklejszy czujnik ruchu, który możemy znaleźć w każdym sklepie za rogiem, to jesteście w dużym błędzie. Oprócz funkcji wykrywania ruchu, wmontowano w niego czujnik temperatury, czujnik światła oraz akcelerometr.

Dobrze, ale po co nam to wszystko? Do czego możemy do wykorzystać?

  • Czujnik ruchu – może poinformować nas o tym, że ktoś znajduję się w naszym domu, podczas gdy my wypoczywamy np. na wakacjach. Dodatkowo, może włączyć światło, gdy wstaniemy w upalną noc napić się wody oraz o wiele wiele więcej. Wszystko zależy od naszych potrzeb i naszej wyobraźni.
  • Czujnik światła – potrafi sterować natężeniem światła znajdującym się w mieszkaniu. Przykładowo, jeśli o godzinie 19.00 zacznie się robić ciemno, sensor zmierzy z jaką mocą włączyć oświetlenie w mieszkaniu.
  • Czujnik temperatury – dzięki niemu możemy się dowiedzieć jaka temperatura jest aktualnie w danym pomieszczeniu lub jeśli posiadamy np. termostat Elgato sensor będzie mógł obniżyć temperaturę w naszym mieszkaniu lub ją podnieść.
  • Akcelerometr – jego głównym zadaniem jest informowanie nas o jego naruszeniu przez osoby trzecie. Wiec jeśli ktoś włamie się do mieszkania, natychmiast zostaniemy o tym poinformowani.

DOOR AND WINDOW SENSOR

Montaż

Montaż urządzenia jest tak samo prosty i intuicyjny jak w przypadku poprzednika. Z pudełka wyjmujemy dwa czujniki: jeden przymocowujemy (za pomocą tasiemki dwustronnej) do futryny drzwi lub okna, drugi zaś do samego skrzydła drzwiowego lub okiennego. Należy jednak pamiętać, aby te dwa urządzenia znajdowały się na tej samej płaszczyźnie poziomej lub pionowej w bliskiej odległości od siebie. Tylko w ten sposób zamontowane czujniki będą mogły działać prawidłowo.

Urządzenie

Oprócz funkcji zbliżeniowej, sensor posiada również wbudowany system antysabotażowy oraz czujnik temperatury.

Dzięki wbudowaniu różnych czujników w urządzenie Fibaro możemy w całkiem ciekawy sposób projektować różne sceny, które będą wyzwalane np. przy otwarciu okna. Wyobraźcie sobie, że czujnik pogodowy, który znajduję się na zewnątrz wykryję opady deszczu – system Fibaro automatycznie powiadomi Was o otwartych oknach dachowych.

Lub jeśli w zimie zaczniemy wietrzyć mieszkanie, sensor automatycznie wyłączy ogrzewanie w danym pomieszczeniu lub całym mieszkaniu.

Oczywiście jeśli zamontujemy takie urządzenie w każdym oknie czy drzwiach, może on z powodzeniem zastąpić nieskomplikowany system antywłamaniowy.

FLOOD SENSOR

Montaż

To chyba najprostsze urządzenie do montażu, jakie miałem okazję testować. Po wyjęciu zabezpieczenia i sparowaniu z HomeKit urządzenie jest już w pełni gotowe do pracy, wystarczy tylko umieścić je w odpowiednim miejscu, np. koło pralki lub zmywarki.

Oczywiście, tak jak w poprzednich produktach, Fibaro także umieściło w nim czujnik temperatury oraz zabezpieczenie antysabotażowe.

Urządzenie

Jak z pewnością się domyślacie, głównym zadaniem tego urządzenia jest poinformowanie nas za pomocą powiadomienia oraz sygnałów dźwiękowych o wycieku wody. Testowałem to małe cudeńko wylewając niewielką ilość cieczy na podłogę, a wbudowany sensor nie miał najmniejszych problemów z jej wykryciem.

Po wykryciu wycieku urządzenie potrafi nas o tym poinformować wydając z siebie tak głośne piszczące dźwięki, że z pewnością pobudzi najbliższych sąsiadów.

Oczywiście budowanie różnych scen za pomocą tego sensora również jest możliwe. Możemy np. zaprogramować je tak, aby po wykryciu zalania wyłączył zasilanie w danym pomieszczeniu.

Ogólnie

Jeśli chodzi o jakość i wykonanie testowanych przeze mnie produktów, nie mogę się do niczego przyczepić, wszystkie plastiki zostały dobrze dopasowane i są dobrej jakości. Również wygląd moim zdaniem został dobrze przemyślany, jest innowacyjny, a zarazem bardzo dyskretny, dzięki czemu czujniki porozmieszczane w naszym mieszkaniu nie będą się rzucać w oczy.

Wszystkie urządzenia firmy Fibaro są zasilane baterią, lecz nie musimy się obawiać o ich częstą wymianą – producent deklaruje, że nie powinny się one rozładować przed upływem dwóch lat.

Na wstępie wspomniałem, że wszystkimi czujnikami możemy zarządzać za pomocy aplikacji dostarczonej przez Apple. Istnieje jeszcze możliwość skorzystania z aplikacji Fibaro, którą możemy ściągnąć z App Store. Niestety, jej wygląd pozostawia wiele do życzenia, lecz w niektórych przypadkach możemy zostać zmuszeni, aby z niej skorzystać – np. podczas aktualizacji oprogramowania (z niewiadomych mi powodów nie da się tego zrobić za pomocą aplikacji Dom).

Należy też wspomnieć, że niemożliwe jest przeprowadzenie aktualizacji czujników jeśli znajdujemy się poza domem, najprawdopodobniej z konieczności późniejszego zresetowania urządzenia. Lecz nie są to jakieś ogromne niedociągnięcia i spokojnie możemy z nimi żyć.

Niestety jest jedna rzecz, która doprowadza mnie do szału – powiadomienia o wykryciu ruchu z urządzenia MOTION SENSOR. Wyobraźcie sobie, że za każdym razem, kiedy wychodzicie z domu, musicie ręcznie aktywować funkcję powiadomień, bo inaczej nie zostaniecie poinformowani np. o włamaniu. Jeśli jednak zostawicie powiadomienia włączone cały czas, poruszając się po mieszkaniu w ciągu dnia, będziecie otrzymywać powiadomienia co około 30 sekund. Niestety nie ma możliwości zautomatyzowania tego procesu. Nie wiem czy jest to wina HomeKita czy może Fibaro, lecz potrafi być to tak irytujące, że nie sposób o tym nie wspomnieć.

Podsumowanie

Opisywane przeze mnie urządzenia firmy Fibaro, należą do tej grupy produktów, których zakup wypadałoby bardzo dokładnie rozważyć. Nie chodzi bynajmniej o to, że nie są wartę naszej uwagi. Osobiście uważam, że jest wręcz odwrotnie.

Należy jednak pamiętać, że aby wyciągnąć z nich maksimum korzyści, będziemy potrzebować centrali zarządzającej wszystkimi naszymi urządzeniami. Jeśli takową posiadasz, nie powinieneś mieć najmniejszego problemu z podjęciem decyzji. Lecz jeśli nie posiadasz ani Apple TV, ani iPada, musisz sobie zdać sprawę z ograniczeń, jakie możesz napotkać na swojej drodze.

Pamiętajcie tylko, że często nieświadomie nie dopuszczamy do siebie niektórych usprawnień, które ułatwiłyby nam życie. Dlatego warto zajrzeć na stronę Fibaro i dowiedzieć się jeszcze więcej oraz poznać kilka przykładowych zastosowań, których sami mogliśmy nie wziąć pod uwagę.

Dawid Olczak

Dawid Olczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem od 2010 roku. Miłośnik dobrej muzyki i książek fantasy, wieczny optymista od dziewięciu lat nieprzerwanie podróżujący po kraju.
Dawid Olczak

Link to our Facebook Page
Link to our Rss Page
Link to our Twitter Page
Link to our Youtube Page

Previous post:

Next post: