Nie igraj z byłym inżynierem NASA! Walcząc ze złodziejami stworzył brokatową bombę-niespodziankę (wideo)

Łukasz Bernaczyk   19 grudnia 2018

Pomysłową nauczkę postanowił dać złodziejom amerykański inżynier, który skonstruował mini bombę rozsiewającą we wszystkie strony brokat i wydającą bardzo nieprzyjemny zapach. Całość zapakował w pudełko od HomePoda i postawił przed domem. Na nowych właścicieli pudełka-pułapki długo nie musiał czekać.

berrolia

Inspiracja

Mark Rober skonstruował brokatową bombę po tym, gdy spod drzwi jego domu zginęło paczka dostarczona przez firmę kurierską.

Mimo, iż całe zdarzenie zarejestrowała kamera zainstalowana przed domem, amerykańska policja stwierdziła, że poszukiwania rabusia nie są warte nakładów sił, jakie musieliby włożyć stróże prawa w ujęcie przestępcy.

Wkurzony i poirytowany były inżynier NASA postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość złodziejom kradnącym paczki sprzed domów (tego typu kradzieże są w Stanach Zjednoczonych nagminne).

Pomysł

Jako że, skromnie rzecz ujmując, umiejętności posiada niemałe, inżynier zaprojektował i wykonał urządzenie, które z założenia po otwarciu pudełka miało dać nauczkę rabusiowi w sposób niezagrażający jego zdrowiu, ale jednocześnie miało być dość nieprzyjemne w skutkach.

Wymyślił wiec, że do pudełka po HomePodzie włoży skonstruowaną przez siebie mini-bombę.

Po rozpakowaniu będzie ona miała za zadanie rozrzucić sporą ilość brokatu (którego trudno jest się potem pozbyć) we wszystkich kierunkach, a kilka sekund później rozpylić w pomieszczeniu bardzo nieprzyjemny zapach. Oczywiście całość musiała też zostać zarejestrowana na wideo nagranym przez urządzenie – niespodziankę.

Realizacja

W pierwszej kolejności, przy użyciu AutoCada, Mark zaprojektował stelaż urządzenia, który następnie wydrukował za pomocą drukarki 3D.

Samą konstrukcję wyposażył w cztery telefony z kartami LTE, których zadaniem było zarejestrowanie filmu ze zdarzenia i przesłanie go do chmury w razie, gdyby nie udało się ich odzyskać. Cztery telefony, rozmieszczone co 90 stopni, zapewniały nagranie z każdej strony budowanego obiektu.

Całością miał sterować układ scalony wyposażony w akcelerometr, który wybudzał urządzenie do stanu czuwania, kiedy tylko paczka została podniesiona. Pozwoliło to nie marnować baterię podczas oczekiwania na złodzieja.

Dodatkowo, GPS z telefonów, za pomocą dodatkowego oprogramowania został ustawiony tak, by od momentu opuszczenia lokalizacji oznaczonej jako dom, cały czas rejestrował swoje położenie i przesyłał na telefon właściciela.

Góra urządzenia została wyposażona w silniczek i pojemnik na brokat, który po uruchomieniu obracał się z dużą prędkością rozsiewając błyszczące drobinki z całkiem sporą siłą. Drugi silniczek odpowiedzialny był za wciskanie spreju o bardzo nieprzyjemnym zapachu.

Po złożeniu, Amerykanin zapakował całość w pudełko od HomePoda, ustawiając dwa styczniki tak, by uruchomiły przedstawioną wyżej sekwencję nieprzyjemnych zdarzeń zaraz po zdjęciu górnej części opakowania.

Rezultaty i reakcję złodziejaszków zobaczcie sami – naprawdę warto!

mophie dual wireless charging pad - najlepsza na rynku podwójna ładowarka bezprzewodowa

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: