Sprzedał nerkę, żeby kupić iPhone’a – to się (niestety) wydarzyło naprawdę

Tomek Czech   28 grudnia 2018

“Sprzedam nerkę” – takie żartobliwe komentarze od lat pojawiają się w sieci w reakcji na premierę drogiego sprzętu Apple. Żartobliwe? Okazuje się, że nie do końca – ktoś naprawdę sprzedał nerkę, żeby kupić iPhone’a.

Sytuację, która miała miejsce w 2011 r. i jej przykre konsekwencje opisuje teraz chiński Oriental Daily.

berrolia

W 2011 r., 17-letni wówczas Xiao Wang marzył o najnowszym wtedy modelu smartfona z Cupertino – iPhonie 4, który posiadanie wiązało się w jego kręgach z ogromnym prestiżem. Jako że pochodził z niezamożnej rodziny, nie mógł sobie pozwolić na zakup drogiego telefonu.

Postanowił więc sprzedać nerkę na czarnym rynku. Uzyskał za nią 22 tys. juanów (około 3500 dolarów) i rzeczywiście kupił iPhone’a 4 oraz dodatkowo iPada 2.

Niestety jego stan zdrowia zaczął się szybko pogarszać – operację usunięcia nerki wykonano w “podziemnym” szpitalu, w niesterylnych warunkach, przez niewykwalifikowany personel i w ranę pooperacyjną wdało się zakażenie. W dodatku w wyniku nieodpowiednio przeprowadzonej operacji spadła wydolność drugiej nerki.

Niestety Wang długo ukrywał to przed rodzicami. Dowiedzieli się oni o jego stanie zdrowia dopiero, kiedy sytuacja była już krytyczna i chłopak potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej. Została mu ona udzielona, ale nastolatek nigdy nie wrócił do pełni zdrowia i ostatnie siedem lat spędził głównie w szpitalnym łóżku, poddawany zabiegom i nieustannym dializom.

W 2012 r. agencja Xinhua podawała, że pięciu osobom postawiono w tej sprawie zarzuty umyślnego spowodowanie uszczerbku na zdrowiu i nielegalnego handlu organami. Groziło im za to do 10 lat więzienia. Wśród nich był pośrednik, który zorganizował sprzedaż nerki i otrzymał za to 35 tys. dolarów.

Oriental Daily nie podaje, jak skończyła się sprawa sądowa. Informuje tylko, że rodzina chłopaka otrzymała odszkodowanie finansowe.

Twoje poszukiwania maski idealnej właśnie dobiegły końca

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: