Mophie Charge Stream Vent Mount i Kenu Airbase Wireless – dwa najlepsze uchwyty samochodowe z ładowaniem bezprzewodowym

Dawid Olczak   12 marca 2019

Ładowanie bezprzewodowe w dzisiejszych czasach nie jest już niczym ekskluzywnym czy nieosiągalnym dla przeciętnego Kowalskiego. Kiedyś uważane za technologię z przyszłości, dziś ładowanie indukcyjne na dobre zakorzeniło się w naszych domach i dla wielu z nas używanie standardowych przewodów to zamierzchła przeszłość.

Jak bardzo spopularyzowana jest już ta technologia, utwierdzają nas ciągle nowo powstające produkty ładowane indukcyjne. Ba…, teraz wyczekujemy już pierwszych telefonów nieposiadających żadnych wbudowanych złącz. Jednak globalne spopularyzowanie jakiegokolwiek standardu wiąże się z jedną, bardzo ważną wadą – zalewem wątpliwej jakości akcesoriów.

Dlatego dziś chciałem przedstawić Wam dwie moim zdaniem najlepsze uchwyty samochodowe z ładowaniem bezprzewodowym: Mophie Charge Stream Vent Mount i Kenu Airbase Wireless.

berrolia

Tylko dobre rozwiązania

Wiem, że są ludzie, którzy całe życie będą uważać, że tańsze jest lepsze. Oczywiście wśród osób używających telefonów z nadgryzionym jabłkiem również są tacy, którzy lubią sobie przyoszczędzić na różnego rodzaju akcesoriach.

Ja jednak zawsze wychodziłem z założenia, że co tanie, to drogie i jeżeli nie było mnie stać na zakup np. dwóch drogich ładowarek indukcyjnych, nie szukałem tańszych zamienników, tylko kupowałem jedną i w późniejszym czasie dokupywałem drugą. Jednak nie ma co krytykować czy oceniać poglądów innych osób i na siłę próbować je zmienić.

Jeżeli jednak nie szukasz najlepszych rozwiązań na rynku, lecz Twoim priorytetem jest kompromis pomiędzy jakością, a ceną produktu, to dwa opisywane przeze mnie produkty z pewnością nie są dla Ciebie.

Kenu Airbase Wireless – zero kompromisów

To, co już na pierwszy rzut oka wyróżnia uchwyt firmy Kenu na tle konkurencyjnych rozwiązań, to zastosowany w nim specjalny rodzaj mocowania urządzenia. Nie jest to standardowa przyssawka, która zamocowana do szyby prędzej czy później z niej odpadnie. Jest to raczej połączenie „klejącego” tworzywa, które nie zostawia żadnych śladów, z funkcją standardowej przyssawki.

Co to daje nam w praktyce?

Po pierwsze, uchwyt trzyma się znacznie mocniej i stabilniej niż standardowa przyssawka, więc samoczynne odklejenie się od szyby jest praktycznie niemożliwe. Wyjątkiem może być sytuacja, w której urządzenie zamontowaliśmy na brudnej i niewyczyszczonej powierzchni. Co bardzo ciekawe, dzięki innowacyjnej przyssawce, uchwyt możemy zamontować także w desce rozdzielczej naszego samochodu.

Kolejną bardzo ważną cechą Kenu Airbase Wireless jest oczywiście funkcja ładowania bezprzewodowego z mocą do 10 W. Oczywiście, jak na dobry produkt przystało, telefon możemy zamocować w uchwycie za pomocą jednej ręki. Natomiast funkcja rozpoznawania obcych przedmiotów zadba o to, by ładowanie uruchamiało się automatycznie wyłącznie wtedy, gdy w pobliżu znajdzie się kompatybilne urządzenie.

Kenu nie zapomniało również o bezpieczeństwie. Otwory znajdujące się w ładowarce zapewniają odpowiedni przepływ powietrza i chłodzenie wszystkich komponentów bez zastosowania jakiegokolwiek wentylatora. Ponadto Airbase Wireless oferuje zaawansowaną ochronę przed przegrzaniem – jeśli temperatura wzrośnie powyżej dopuszczalnej granicy, ładowanie zostanie przerwane.

Samo wykonanie urządzenia również nie pozostawia żadnych wątpliwości, że jest to produkt premium. Do jego produkcji użyto wytrzymałych materiałów wysokiej jakości, w tym poliwęglanu, silikonu, poliuretanu oraz stali nierdzewnej.

Producent nie zapomniał także o dołączeniu mocnej ładowarki samochodowej z dwoma wyjściami USB-A, oraz przewodu o długości 1.2 metra.

Uchwyt Kenu występuje również w wersji umożliwiającej instalację w kratce nawiewu.

Obydwa uchwyty znajdziesz w ThinkStore.

Mophie Charge Stream Vent Mount – wszechstronne rozwiązanie

Produkt firmy Mophie, w odróżnieniu od swojego konkurenta, ma zupełnie inny pomysł na siebie. Producent postanowił dać nam wybór i tylko od naszych preferencji zależy, gdzie i jak zamocujemy nasz uchwyt samochodowy. Nie musimy się ograniczać do wyboru jednej wersji i narażać się na ponoszenie dodatkowych kosztów, jeżeli po czasie okaże się, że odpowiada nam inny rodzaj mocowania.

W zestawie, poza standardową końcówką, która pozwoli nam zamocować urządzenie do kratki wentylacyjnej, znajdziemy również dodatkowy element, który możemy przykleić do deski rozdzielczej oraz szyby samochodu. Przyznaję, że jest to bardzo dobre posunięcie, gdyż sam po tygodniu używania uchwytu w kratce nawiewu postanowiłem jednak zamocować go na desce rozdzielczej. Duży plus dla Mophie.

Kolejnym elementem, który już na pierwszy rzut oka wyróżnia Mophie na tle innych uchytów, jest samo mocowanie telefonu. Poza standardowymi zaciskami, które mają za zadanie utrzymać nasz smartphone, po prawej i lewej stronie urządzenia znajdziemy „wsporniki”, które mają za zadanie ułatwić nam wkładanie telefonu uchwytu. Przyznaję, że początkowo wydawało mi się to dość dziwnym rozwiązaniem, ale z czasem się do niego przekonałem i dziś jestem z tego bardzo zadowolony. Dzięki temu możemy wygodnie i – co najważniejsze – pewnie włożyć telefon do uchwytu jedną ręką oraz wyjąć go używając również tylko jednej ręki.

Co bardzo ważne, producent nie zapomniał także o dołożeniu zasilacza QC 2.0, dzięki czemu możemy być pewni, że osiągniemy maksymalną moc ładowania – 10W w przypadku Samsunga i 7,5W w przypadku iPhone’a. Jedynym minusem ładowarki jest krótki przewód o długości 0.8 metra oraz tylko jedno złącze USB-A.

Jeżeli chodzi o jakość wykonania – nie mogę powiedzieć złego słowa, w końcu jest to produkt firmy Mophie. Jednak… dodatkowe elementy, które umożliwiają nam zamocowanie urządzenia w dowolnym przez nas wybranym miejscu, są trochę zbyt bardzo plastikowe. Największe zastrzeżenia mam do elementu, który pozwala nam zamocować uchwyt na desce rozdzielczej lub szybie. Niestety, nie została w nim użyta żadna przyssawka, lecz (naprawdę mocna) taśma dwustronna. Wiec możemy zapomnieć, że raz przyklejony element łatwo przeniesiemy w inne miejsce. Jeżeli jednak chodzi o samą stabilność i pewność mocowania to mogę Was zapewnić, że Wasz iPhone jest bezpieczny.

Uchwyt Mophie Charge Stream Vent Mount znajdziesz w ThinkStore.

Który uchwyt wybrać?

Każdy z opisywanych przeze mnie uchwytów ma swoje plusy i minusy. Produkt Kenu jest zgrabniejszy, mniej rzucający się w oczy i moim zdaniem bardziej stabilny (pewniejsze mocowanie na desce rozdzielczej lub szybie). Dodatkowym plusem jest dłuższy przewód ładujący oraz dodatkowy port USB-A.

Uchwyt Mophie natomiast wygodniej obsługuje się jedną ręką i możemy go zamontować w dowolnym miejscu.

Decyzje oczywiście musicie podjąć sami. Więcej szczegółów i zdjęć obydwu uchwytów:

Dawid Olczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem od 2010 roku. Miłośnik dobrej muzyki i książek fantasy, wieczny optymista od dziewięciu lat nieprzerwanie podróżujący po kraju.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: