pierwszy iphone

Są tacy, którzy widzieli to już setki razy, ale ciągle natykam się na osoby, które właśnie są pod wrażeniem dopiero co obejrzanej prezentacji. Legendarne wystąpienie Steve’a Jobsa na Macworld 2007, podczas którego szef Apple zaprezentował pierwszego iPhone’a, to must-see nie tylko dla każdego fana Apple, nie tylko dla miłośników nowych technologii w ogóle, ale też dla wszystkich zafascynowanych tym, jak iPhone zapoczątkował smartfonową rewolucję, która zmieniła świat.

Czytaj dalej…

128 MB RAM, 4 lub 8 GB pamięci wewnętrznej, kamera 2 MP. Brak łączności 3G, brak możliwości nagrywania wideo czy wysyłania MMSów, brak przedniej kamery. 17 natywnych aplikacji, 0 programów firm trzecich. Taki był pierwszy iPhone (tzw. “2G”), który trafił do sprzedaży dokładnie 10 lat temu. Jednak to, co oferował wystarczyło nie tylko do tego, żeby zapoczątkować rewolucję na rynku smartfonów i w świecie nowych technologii w ogóle, ale też żeby być motorem ważnych zmian społecznych.

Czytaj dalej…

Równo dekadę temu swoją prezentacje miał telefon, który dzisiaj traktuję jak eksponat. Dla wielu iPhone to najważniejsze urządzenie w ich życiu. Dla Apple jest on z pewnością najważniejszym produktem, bez którego nie udałoby im się osiągnąć takiego sukcesu. Moim pierwszym iPhonem nie był jednak model z 2007 r., bo w momencie jego prezentacji prawdopodobniej bardziej interesowały mnie jeszcze bajki i kreskówki.

Czytaj dalej…

Choć pierwsze plotki o iPhonie sięgają roku 1999, kiedy Apple przejęło domenę iphone.org, niektórzy nie wierzyli do ostatniej chwili.

9 stycznia 2007 r. Steve Jobs rozpoczyna konferencję Macworld słowami “Dzisiaj stworzymy historię”. Tworzenie historii rozpoczyna się dokładnie 0 9:41. Jobs zapowiada najpierw nowy model iPoda z ekranem dotykowym. Sala wrze. Następnie szef Apple zapowiada “rewolucyjny telefon komórkowy”. Szaleństwo – słychać dzikie wrzaski radości, widać uniesione w górę ręce i zaciśnięte w geście triumfu pięści. Na koniec Jobs ogłasza “przełomowy komunikator internetowy” – delikatne brawa i pomruki dziwienia, wtf?

Czytaj dalej…