Pamiętacie dwunastocalowego MacBooka? Od jego premiery minęło już ponad 10 lat i chociaż w opinii wielu osób urządzenie posiadało w sobie coś magicznego, finalnie nie osiągnęło sukcesu, a Apple wycofało jego produkcję w 2017 roku, po 3 latach aktualizacji sprzętowych. Wygląda jednak na to, że firma z Cupertino szykuje następcę i tym razem ma on wyeliminować wszystkie wady, które stanowiły o braku powodzenia poprzednika sprzed dekady.
retina
Z najnowszych informacji ujawnionych przez Instant Digital na Weibo wynika, że Apple zainwestowało miliardy dolarów w nową technologię do produkcji ekranów. Mowa tu o “niezwykle twardej” warstwie antyrefleksyjnej, która zwiększyłaby wytrzymałość szkła na zarysowania oraz zredukowałaby znacząco odbicia promieni światła.
Apple posiada obecnie w swojej ofercie dwa zewnętrzne monitory przeznaczone do komputerów Mac. Najstarszy z nich – Pro Display XDR ma już ponad 4 lata. Powstaje zatem pytanie, czy w najbliższej przyszłości firma z Cupertino zaprezentuje kolejne generacje swoich ekranów i jakich zmian możemy oczekiwać.
Poznaliśmy prawdopodobną rozdzielczość ekranów mini-LED nowych MacBooków Pro 14″ i 16″ z układem M1X/M2
Udostępniona niedawno siódma beta systemu MacOS Monterey zawiera informację o rozdzielczości dwóch nowych wyświetlaczy Apple, które nie pasują do żadnego z obecnych komputerów z nadgryzionym jabłkiem. Są to najprawdopodobniej rozdzielczości ekranów mini-LED nadchodzących MacBooków Pro 14″ i 16″.
Na ostatniej konferencji Apple dało nam wyraźnie do zrozumienia, że nie będzie już nowego MacBooka Air, kiedy Phil Shiller fanom tych komputerów zaproponował… jeden z modeli nowego MacBooka Pro (bez Touch Bara i Touch ID). Nowy Pro jest rzeczywiście “air” – jest mniejszy od 13-calowego MacBooka Air i niezauważalnie od niego cięższy (o zaledwie 20 g). Problem w tym, że jest od niego dużo droższy.
Za pomocą jednego, prostego “yep” lub “nope” Jim Dalrymple zwykł kiedyś potwierdzać lub dementować wiele plotek na temat przyszłych produktów i planów Apple. Nigdy się nie mylił. Nie robił tego jednak od dłuższego czasu… aż do dzisiaj, kiedy napisał, że nie spodziewa się prezentacji nowych Maców 7 września, podczas konferencji, na którą właśnie zaprosiło nas Apple.
Kupując nowe urządzenie zawsze zastanawiam się, ile wniesie ono do mojego życia. Jak bardzo i jak długo pomagać może mi w pracy, oraz czy naprawdę warto w nie inwestować. Mimo tego logicznego podejścia, podczas zakupu towarzyszy mi też jakiś inny, niezrozumiały dla mnie głos (serca?). Głos, który zamiast MacBooka Pro rozkazał mi zakup 12-calowego maleństwa bez portów i chłodzenia.
Po miesiącu użytkowania wypowiem się, co ostatecznie wyszło z zakupu MacBooka 12″ Retina z 2016 roku.
Temat skalowania stał się ciekawy już w 2012 roku, czyli wraz z premierą pierwszego MacBooka z ekranem Retina. Od tamtego czasu Apple limituje systemowo rozdzielczość MacBooków z Retiną i nie umożliwia pracy na maksymalnych ustawieniach monitorów. Ograniczenie to jest oczywiście zrozumiałe: ilość pikseli w tych ekranach jest po prostu ogromna i dla wielu użytkowników natywna rozdzielczość byłaby po prostu nieczytelna. Mimo wszystko jedno jest pewne: większa rozdzielczość to więcej przestrzeni roboczej. W dzisiejszym wpisie opiszę sposób na ustawienie rozdzielczości natywnej, większej oraz niestandardowych wymiarów.
Wygląda na to, że poznaliśmy znaczą część planów Apple dotyczących tegorocznych modeli MacBooków. Zdaniem analityka Ming-Chi Kuo, pod koniec roku firma z Cupertino wprowadzi na rynek całkowicie odmienionego MacBooka Pro, 13-calową wersję MacBooka oraz nowe modele MacBooka Air. Co ważne, informacje te zostały potwierdzone “u zaufanych źródeł” przez redaktorów serwisu 9to5Mac.














