Mobile Vikings – “najlepsza oferta no limit na rynku”? Sprawdzę…

Tomek Czech   23 lutego 2017

Rzadko piszemy o ofertach operatorów komórkowych, choć chcielibyśmy częściej. Ale mamy swoje powody – oferty te są najczęściej dość skomplikowane. Albo inaczej – są tak skonstruowane, że z pozoru wydają się proste, ale potem niczym od ściany odbijamy się od dziesiątek obwarowań zapisanych małym druczkiem w długim i nieprzystępnym regulaminie – lejki, ograniczenia czasowe, ukryte opłaty, aktywacje, itd. “No limit” często okazuje się bardziej limitowany niż lista smartfonów, które dostaną najnowszą wersję Androida. Aż tu ostatnio Mobile Vikings zalało sieć informacjami o swojej nowej ofercie i… na pierwszy rzut oka wszytko wydaje się do bólu proste, przejrzyste i wolne od jakiejkolwiek ściemy. No i tanie… Na papierze wygląda to bardzo obiecująco. Niedługo zamierzam przekonać się, jak jest w praktyce. Ale zaryzykuję i napiszę o ofercie już teraz.

berrolia

Mobile Vikings ma w ofercie cztery plany: dwa “Standard” i dwa “No limit”. Szczegóły wyglądają tak:

I to w zasadzie wszystko. W taryfie Standard 19 paczka internetu jest dla większości z nas chyba zbyt mała, ale za to jest bardzo tanio. Za 10 zł więcej mamy już 15 GB (co z kolei większości osób zdecydowanie wystarczy) i… dalej jest tanio (29 zł).

Ale oczywiście ciekawsze są taryfy No limit. Za 29 zł dostajemy 15 GB i nielimitowane wszystko pozostałe – rozmowy, SMSy, MMSy, itd. (pamiętajcie – nielimitowany internet mobilny na razie w przyrodzie nie występuje). Ta opcja to podobno ich bestseller. W taryfie za 39 zł (czyli też niedrogo) zmienia się tylko paczka danych do wykorzystania – 25 GB.

Co oznacza “+1 GB” przy każdej taryfie? Sieć oferuje dodatkowe gigabajty za autodoładowania. I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawej opcji – po podpięciu karty do konta, nasze konto będzie co miesiąc doładowywało się automatycznie. Nie musimy już pamiętać o zasileniu konta, a dodatkowo każdego miesiąca dostaniemy 1 GB w prezencie. Co ważne – gigabajty się kumulują. I to w nieskończoność, jeśli tylko konto doładowywane jest regularnie… co umożliwiają właśnie autodoładowania.

Dla mnie to jedna z największych zalet tej oferty – konieczność pamiętania o zasilaniu konta to rzecz, która do tej pory skutecznie zniechęcała mnie do prepaidów.

Z autodoładowaniami taryfa działa już prawie jak abonament – ustalona kwota jest pobierana z konta co miesiąc, a my nie musimy o niczym pamiętać. I tutaj dochodzimy do drugiej ważnej kwestii – niby mamy już abonament, ale bierzemy z tego rozwiązania tylko to, co najlepsze (nie zawracamy sobie głowy doładowaniami), jednocześnie unikając tego, co w abonamentach najgorsze – związania długą umową. W Mobile Vikings mamy całkowitą swobodę – z usługi możemy zrezygnować w każdym momencie, a – co jeszcze ciekawsze – oferty można ze sobą łączyć: np. korzystać jednocześnie z taryfy Standard i No limit, jeśli akurat mamy taką potrzebę, albo wykupić jedną na początku miesiąca, w połowie miesiąca kupić drugą i korzystać z dwóch jednocześnie. Możemy tez dowolnie zamieniać jedną na drugą. Nie ma żadnych ograniczeń.

Dlatego możemy poeksperymentowąć (co właśnie zamierzam zrobić) – wypróbować raz jedną, raz druga taryfę i wybrać tą, która najbardziej nam odpowiada. Podobno wszystko można zrobić ‘wygodnie i szybko” w aplikacji, bez konieczności dzwonienia na (tak nielubiane przez nas) infolinie.

Z moich doświadczeń z innymi operatorami wynika, że zmiany taryf czy ich łączenie były bardzo trudne i niekorzystne. Poprawcie mnie, jeśli coś się w tej kwestii zmieniło.

Mobile Vikings twierdzi, że ma “najlepszą ofertę no limit na rynku kart prepaid”. Nie wiem, trudno mi to zweryfikować, bo po prostu nie jestem w stanie przebrnąć przez zakamarki regulaminów ofert w innych sieciach. Dlatego zaryzykuję i sprawdzę Vikingów. Prawdopodobnie zdecyduję się na opcję No limit 39 z 25 GB, bo często pracuję spoza domu/biura i mam już serdecznie dość wolnych publicznych WiFi (i do tego średnio bezpiecznych), więc często korzystam z hotspotu z iPhone’a.

Za jakiś czas dam Wam znać, jak to wszystko wygląda.

Więcej informacji o ofercie znajdziecie na stronie operatora.

Wymieniłem baterię w iPhonie nie wychodząc z domu - skorzystaj z darmowej usługi „door-to-door”!

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: