Recenzja: Inteligentna listwa zasilająca Koogeek O1EU z HomeKit – jedyny taki produkt na rynku

Dawid Olczak   8 września 2018

Kiedy ponad miesiąc temu otrzymaliśmy informację, że listwa zasilająca Koogeek z HomeKit pojawi się na polskim rynku, od razu wiedzieliśmy, że będzie to hit na ogromną skalę. Takiego produktu brakowało na naszym rynku. Jak się później okazało, pierwsza partia wyprzedała się w niecałe 30 godzin. Kolejna dostawa i setki sprzedanych sztuk pokazało, że mieliśmy rację – wiele osób bardzo czekało na takie właśnie akcesorium z HomeKit.

Po tych kilkutygodniowych testach, zebraniu wielu opinii użytkowników, nadszedł czas na podsumowanie. Czy warto? Czy wszystko działa jak należy?

No i najważniejsze – jaką wartoś ten produkt wnosi w nasze życie codzienne?

Listwa zasilająca Koogeek z HomeKit – wyjmujemy produkt z pudełka

Kiedy po raz pierwszy wyciągałem listwę Koogeek z pudełka nie wiedziałem, czego tak naprawdę mam się spodziewać. Wprawdzie 299 zł wydane na produkt powinno utwierdzić mnie w przekonaniu, że wszystko jest spasowane jak należy, oraz że materiały użyte do jej wykończenia będą przynajmniej na znośnym poziomie – w końcu jest to listwa zasilająca (niby nic nadzwyczajnego). Jednak pojedyncze gniazdka z HomeKit potrafią kosztować tyle, co cała recenzowana przeze mnie listwa, więc mimo wszystko miałem małe wątpliwości.

Na szczęście zostały one szybko rozwiane. Listwa Koogeek została wykonana naprawdę solidnie, wszystko jest ze sobą spasowane w perfekcyjny sposób (nic nie trzeszczy, nie skrzypi). Również jakość użytych materiałów stoi na wysokim poziomie. Naprawdę nie mam się do czego przyczepić.

Listwa zasilająca Koogeek z HomeKit – funkcje

Jak każda listwa zasilająca, Koogeek posiada wbudowane gniazda elektryczne – w tym konkretnym przypadku znajdziemy ich aż trzy. Listwa posiada również trzy wbudowane porty USB-A, których w wielu inny produktach konkurencji próżno szukać.

Obok każdego gniazda zasilającego znajdują się także diody informujące o statusie gniazdka (gniazdo włączone/wyłączone) oraz ręczne przełączki. Moim zdaniem umieszczenie na listwie fizycznych włączników było świetnym pomysłem – w wielu przypadkach ręczne wciśnięcie guzika jest dużo szybsze niż sięgnięcie do iPhone’a, czy wypowiedzenie komendy „Hey, Siri…”.

Jednak listwa Koogeek to coś więcej niż kilka wbudowanych gniazdek. Listwa Koogeek to możliwość sterowania nimi za pomocą technologii HomeKit, dzięki czemu możemy bezprzewodowo kontrolować właściwie wszystkie urządzenia, jakie mamy w domu – od telewizora, przez lampy, wentylatory, po pralkę czy… filtr do akwarium.

Jak podłączyć?

Uruchomienie listwy Koogeek jest naprawdę banalnie proste. Po wyjęciu z pudełka podłączamy ją do prądu i za pomocą aplikacji Dom skanujemy kod, który znajduje się na jej odwrocie. Po rozpoznaniu urządzenia w aplikacji, przypisujemy listwę do danego pomieszczenia i już – produkt jest gotowy do pracy.

Jaki router?

W tym miejscu chciałbym położyć szczególny nacisk na częstotliwość, na której pracuje listwa. Paradoksalnie jest to bardzo ważna sprawa i wielu użytkowników miało z tym problem.

Listwa Koogeek działa wyłącznie na częstotliwości 2,4 GHz. Jeszcze kilka lat temu nikt by się nad tym nawet nie zastanawiał, ale dziś coraz częściej dostawcy internetu oferują nam urządzenia, które działają również na częstotliwości 5 GHz. Na szczęście większość routerów działa jednocześnie na częstotliwości 2,4 GHz oraz 5 GHz, dlatego przed rozpoczęciem parowania urządzenia z naszą siecią, wystarczy tylko upewnić się, że iPhone podczas parowania jest podłączony do sieci 2,4 GHz.

Listwa zasilająca Koogeek z HomeKit – co możemy podłączyć?

Jak już wcześniej wspomniałem, listwa posiada aż trzy standardowe gniazdka, które wytrzymują obciążenie do 3000W.

Co to nam mówi? A no tyle, że nie będziemy mieć żadnego problemu, aby podłączyć do niej, żelazko, pralkę, suszarkę czy jakiekolwiek inne urządzenie, które ma duże zapotrzebowanie na energię (uwierzcie mi na słowo, nie każde złącza czy przełączniki innych firm Wam to zaoferują).

Kolejne złącza to trzy porty USB-A, którymi nie da się sterować za pomocą HomeKit. W tym miejscu muszę niestety trochę ponarzekać, ponieważ tylko jeden z trzech portów potrafi podać prąd o mocy 2,1 A. Pozostałe dwa uraczą nas jedynie 1 A. Czuję się trochę zawiedziony, ponieważ szybkie ładowanie iPhone’a i iPada jednocześnie jest niemożliwe.

Aplikacja Koogeek Home – monitoring zużycia energii – automatyzacja

Aplikacja Koogeek Home, jak każda inna zewnętrzna aplikacja do obsługi inteligentnego domu opartego na technologi HomeKit, oferuje znacznie więcej możliwości niż natywna aplikacja Dom od Apple.

Podstawową różnicą, która od razu rzuci się Wam w oczy, jest możliwość podglądu zużycia energii. Niestety wykres, który możemy analizować, dotyczy wszystkich gniazdek łącznie – Koogeek nie daje możliwości analizowania zużycia energii pojedynczego gniazdka (moim zdaniem to duży minus).

Zresztą HomeKit natywnie nie wspiera danych o zużyciu energii i tak naprawdę każdy producent musi trochę improwizować i stosować własne algorytmy i rozwiązania. Dlatego informacje o zużyciu energii traktuję z przymrużeniem oka – traktuję je bardziej jako ciekawostkę, a nie coś, z czego mogę czerpać konkretne informacje.

Koleją ciekawą funkcją jest możliwość tworzenia harmonogramów dla każdego z gniazdek z osobna. Dzięki nim gniazda mogą włączać się i wyłączać o zadanej przez nas godzinie. Ponieważ jestem właścicielem HomePoda, który w moim mieszkaniu zarządza prawie sześćdziesięcioma akcesoriami HomeKitowymi, w ogóle nie korzystałem z tej funkcji. Jednak może się ona przydać, szczególnie osobom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z HomeKit i nie posiadają jeszcze centrali sterującej. Dzięki temu mogą cieszyć się namiastką automatyzacji, która na pewno da im wymierne korzyści.

Jeśli jednak chodzi o sam wygląd i wygodę obsługi aplikacji Koogeek Home, ja osobiście pozostanę przy natywnej aplikacji Dom oferowanej przez Apple oraz do apki od Fibaro. Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale nie potrafię się przekonać do Koogeek Home.

Listwa zasilająca Koogeek z HomeKit – sterowanie głosowe

Listwą Koogeek można sterować głosowo przez Siri, ale również za pomocą Amazon Alexa lub Google Assistant. Jak się pewnie domyślacie, w moim mieszkaniu nie znajdziecie żadnego urządzenia androidowego, wiec nie miałem okazji sprawdzić jak listwa działa z dwoma ostatnimi asystentami głosowymi. 90% urządzeń znajdujących się w moim mieszkaniu to produkty Apple lub urządzenia ściśle współpracujące z firmą z Cupertino. Z Siri listwa sprawdza się wybornie (zobacz wideo poniżej).

Listwa zasilająca Koogeek z HomeKit – jak wykorzystać jej możliwości?

Możliwości jest tak dużo, że nie będę ich w stanie teraz wszystkich wymienić i dlatego skupię się tylko na własnych doświadczeniach i automatyzacjach.

Ponieważ w domu posiadam aż trzy listwy Koogeek, które ciągle są przeze mnie użytkowane, podzielę je na pomieszczenia:

Salon

Jak się pewnie domyślacie, do listwy Koogeek, która znajduję się w salonie, w pierwszej kolejności podłączyłem telewizor. Dzięki temu zabiegowi TV sam się wyłącza, kiedy wychodzę z domu i włącza, kiedy do niego wracam. Oczywiście ciągle mam możliwość sterowania nim za pomocą Siri lub aplikacji Dom.

Kolejnym urządzeniem podłączonym do listwy jest lampka nocna, która włącza się sama przed zachodem słońca.

Dzięki czujkowi ruchu od Fibaro lampka włacza się również w nocy, kiedy przechodzę przez salon do kuchni, żeby napić się wody.

Pokój dzieci

Ponieważ moje dzieci bardzo chciały mieć jakieś zwierzątko w domu, postanowiłem kupić im rybki – wiem, to nie jest piesek ani kotek, ale nie śmierdzi, nie drapie, nie skacze, itp. Bardzo szybko okazało się jednak, że nikt nie pamiętał, aby w nocy wyłączyć światło w akwarium oraz wyłączyć filtr. Dlatego postanowiłem zainwestować w listwę, którą teraz pamięta o tym za nas.

Łazienka

Listwa, która znajduję się w łazience ma za zadanie zadbać o nasze bezpieczeństwo. Po pierwsze pralka, która jest do niej podłączona na stałe, wyłączy się, kiedy tylko czujnik zalania od Fibaro wykryję wyciek w pomieszczeniu.

Pozostałe dwa gniazdka zostały wykorzystane przez suszarkę oraz prostownicę do włosów mojej żony. Oczywiście trudno zapomnieć o wyłączeniu suszarki, lecz z prostownicą nie jest już tak kolorowo. Dlatego teraz kiedy czujnik ruchu wie, że nikogo nie ma w pomieszczeniu przez dłuższy czas, sam automatycznie wyłączy urządzenia, które nie powinny pozostać bez nadzoru.

Oczywiście każdy z nas będzie wykorzystywał listwę Koogeek w indywidualny sposób. Lecz teraz widzicie, że możliwości są ogromne.

Podsumowanie

Pisząc podsumowanie mojej recenzji, nie mam najmniejszych wątpliwości, że postąpiliśmy słusznie wprowadzając listwę Koogeek do sprzedaży w ThinkStore – została dobrze wykonana, działa bez zarzutów, reaguje na komendy w ułamku sekundy i jest naprawdę tania jak na to, co oferuje.

To świetny produkt, którym szczególnie powinny zainteresować się osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z HomeKit. Jednak uprzedzam – kiedy raz już spróbuje się coś zautomatyzować, to ciężko przestać.

Listwę Koogeek O1EU z HomeKit możecie kupić w ThinkStore w cenie 299 zł. Jest to jeden z najbardziej opłacalnych produktów inteligentnego domu, jaki znajdują się na naszym rynku.

Pamiętajcie o naszym cyklu HomeKit i grupie HomeKit na Facebooku

Jeśli chcesz dowiedzieć się wszystkiego na temat HomeKit, zapraszam do mojego cyklu o inteligentnym domu:

  1. Tego jeszcze nie widzieliście – automatyzujemy cały dom przy użyciu HomeKit! (nowy cykl ThinkApple; odcinek #1)

  2. Inteligentny dom: podstawy HomeKit (odcinek #2)

Kolejne publikacje już wkrótce!

Natomiast jeśli masz ochotę podyskutować o HomeKit z innymi osobami – dołącz do naszej specjalistycznej grupy na Facebooku – ThinkApple HomeKit.

q-JAYS Reference - EDYCJA LIMITOWANA - tylko 200 wyprodukowanych sztuk!

Dawid Olczak

Użytkownik sprzętu z nadgryzionym jabłkiem od 2010 roku. Miłośnik dobrej muzyki i książek fantasy, wieczny optymista od dziewięciu lat nieprzerwanie podróżujący po kraju.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: