Infinity-O, czyli dziura zamiast notcha. Wygląda dobrze, ale Apple nie pójdzie tą drogą

Tomek Czech   21 listopada 2018

Samsung to jedyny z największych producentów smartfonów, który nie skopiował notcha. Ale południowokoreańska firma oczywiście też chce mieć flagowca z możliwie najcieńszymi ramkami, dlatego na ostatniej konferencji zaprezentowała trzy typy ekranów Infinity z nowymi sposobami na umieszczenie przedniej kamery z przodu telefonu tak, aby ekran mógł wypełnić jak największą jego część. Najciekawszy z nich to po prostu mała dziurka w wyświetlaczu, przez którą “patrzyłby” aparat.

Ben Geskin stworzył rendery pokazujące, jak mógłby wyglądać Galaxy S10 z takim właśnie ekranem.

berrolia

Infinity-O w Galaxy S10

Porównanie obecnych flagowców Samsunga i Apple z Galaxy S10 wyglądałoby tak:

Porównanie widoku aplikacji, np, gier:

Dziura w wyświetlaczu Infinity-O mogłaby być też umiejscowiona centralnie lub w prawym rogu.

Jak oceniacie takie rozwiązanie?

Trudno powiedzieć, czy zastosowanie takiego ekranu będzie w praktyce w ogóle możliwe. Różne firmy (np. Sharp) od lat pracują nad technologią wycinania dziur w wyświetlaczach, ale takie rozwiązanie niesie ze sobą wiele problemów technicznych, na czele z trudnością wykonania i produkcją na dużą skalę. Problemem jest też cena. Jednak skoro Samsung pokazał taki ekran, może być gotowy na jego masową produkcję i zastosowanie w swoim najnowszym smartfonie.

Apple oczywiście na razie na pewno nie zdecyduje się na takie lub podobne rozwiązanie. Jak wiemy, w wycięciu w ekranach modeli od iPhone’a X znajduje się nie tylko kamera FeceTime, ale cały system rozpoznawania twarzy z kamerą na podczerwień, oświetlaczem podczerwieni i rzutnikiem punktów (nie wspominając już o standardowych elementach, czyli głośniku, czujniku zbliżeniowym i czujniku oświetlenia zewnętrznego). Rozmiar wycięcia w obecnych modelach iPhone’ów jest więc najprawdopodobniej optymalny.

Mała dziurka w wyświetlaczu nie wchodzi dla Apple w grę dopóki firma stawia na system rozpoznawania twarzy. A że na pewno nie zrezygnuje z niego szybko (właściwie dzisiaj trudno powiedzieć, co mogłoby go zastąpić), jedynym rozwiązaniem na pozbycie się notcha byłoby umieszczenie wszystkich czujników pod ekranem. Trudno powiedzieć, czy to w ogóle będzie możliwie, a jeśli tak, to kiedy.

Samsung prawdopodobnie użyje wbudowanego w ekran czytnika linii papilarnych. Apple zrezygnowało z takiego rozwiązania na rzecz Face ID, który uznało za bardziej niezawodną, zapewniającą większe bezpieczeństwo metodę biometryczną i nie zapowiada się, żeby kiedykolwiek miało wrócić do Touch ID.

Premiera Samsunga Galaxy S10 spodziewana jest w lutym. Według ostatnich doniesień, w marcu południowokoreańska firma ma wprowadzić na rynek swojego pierwszego składanego smartfona, który może kosztować około 1700 dolarów.

VOCOlinc: nowa marka smart-akcesoriów z HomeKit na polskim rynku

Grafika

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: