Według najnowszego raportu Bloomberga, Apple zamierza znacznie rozszerzyć możliwości CarPlay. Początkowo mielibyśmy za pomocą CarPlay sterować klimatyzacją, radiem, ustawieniem foteli, a w przyszłości system Apple miałby całkowicie zastąpić wbudowane komputery pokładowe w samochodach.
“IronHeart” – czyli CarPlay na sterydach
Informacje przekazane Bloombergowi przez źródła wewnątrz Apple mówią o tym, że Apple ma bardzo konkretne plany rozwoju systemu CarPlay.
Projekt o wewnętrznej nazwie “IronHeart” zakłada znaczną rozbudowę możliwości CarPlay, które pozwolą użytkownikom samochodów na sterowanie różnymi opcjami, funkcjami i elementami samochodu, bez konieczności opuszczania CarPlay i używania wewnętrznego komputera pokładowego.
Na początek mówimy to o możliwości sterowania bezpośrednio z CarPlay klimatyzacją, ustawieniem foteli, czy lusterek oraz radiem.

Apple nie zamierza jednak poprzestać na takim rozszerzeniu funkcjonalności CarPlay. W przyszłości system, rozbudowywany o kolejne możliwości sterowania i monitorowania samochodu, miałby całkowicie zastąpić standardowe komputery pokładowe.
Prace nad projektem “IronHeart” już trwają, jednak obecnie trudno stwierdzić, kiedy nowe możliwości CarPlay trafią do użytkowników.

Opracowanie nowych funkcjonalności CarPlay będzie wymagało bliskiej współpracy Apple z producentami samochodów, oraz – co ważniejsze – ich zgodny na udostępnienie możliwości sterowania różnymi ustawieniami pojazdu.
Zobacz także:
- Jaki model MacBooka kupić? Najważniejsze parametry w praktyce
- Co się dzieje z cenami MacBooków?! Ogromne obniżki cen MacBooków Air, Pro i Neo
- MacBook Pro M5 Pro i M5 Max – polskie ceny i dostępność
- Apple prezentuje MacBooka Pro z M5 Pro i M5 Max
- Nowy, tańszy MacBook nadchodzi i może być hitem – wszystko, co o nim wiemy





