Pierwsze benchmarki potwierdzają, że chipy M1 Pro i M1 Max są niewiarygodnie szybkie, ale… potrzebne tylko do zadań profesjonalnych

Tomek Czech   20 października 2021

Dane na temat wydajności procesorów M1 Pro i M1 Max, które Apple podało podczas konferencji zrobiły duże wrażenie, chyby nie tylko na fanach Apple: 70% szybszy CPU, nawet czterokrotnie szybsza grafika niż w przypadku procesora M1. Pierwsze benchmarki potwierdzają informacje podawane przez Apple. Ale pokazują też inną ważną rzecz – wydajność pojedynczego rdzenia jest zbliżona do układu poprzedniej generacji – M1.

berrolia

Apple M1 Pro i M1 Max – szybkość

W bazie Geekbench 5 pojawiły się pierwsze benchmarki nowych MacBooków Pro z procesorami M1 Pro i M1 Max. W teście multi-core, czyli kiedy komputer wykorzystuje maksymalną moc odpalając wszystkie rdzenie procesora, nowe chipy uzyskały fantastyczny wynik:

  • M1 Pro:  11030 pkt.
  • M1 Max: 12477 pkt.

Dla porównania – układ M1 w zeszłorocznych MacBookach Pro/Air i Macu mini uzyskuje w tym teście wynik około 7700 punktów. Widzimy więc naprawdę imponujący wzrost o niemal 70%.

Pamiętajmy jednak, że mówimy o wyniku w teście wielowątkowym. Tymczasem w teście jednego rdzenia (single-core), nowe procesory M1 Pro i M1 Max uzyskują wynik niemal identyczny jak zeszłoroczny układ M1 – 1750 pkt.

Oznacza to, że nowe procesory M1 Pro i M1 Max mają mniej więcej takie same (albo – dokładnie te same) pojedyncze rdzenie CPU, jak te użyte w zeszłorocznym chipie M1. Wzrost wydajności w teście multi-core bierze się przede wszystkim stąd, że tych rdzeni jest więcej (10 vs. 8) i więcej z nich jest rdzeniami wysokowydajnymi (8 vs. 4).

Wniosek z tego jest dość prosty i niezaskakujący – nowe MacBooki Pro przeznaczone są dla użytkowników… pro.

Osoby używające MBP do zadań profesjonalnych, głównie obróbki foto-wideo czy kompilowania kodu, pracujący na wielu aplikacjach jednocześnie, zauważą znaczny skok wydajności w porównaniu z zeszłorocznymi MacBookami Pro z M1.

Natomiast pozostali użytkownicy, wykorzystujący komputer do prostych zadań codziennych, telekonferencji, przysłowiowego „przeglądania internetu”, czy nawet do pracy, w której jednak używają jednej aplikacji (np. edytora tekstu czy arkuszy kalkulacyjnych), nie zauważą żadnej różnicy w szybkości działania najnowszych MacBooków Pro w porównaniu z zeszłorocznymi modelami z M1.

Zauważą za to sporą różnicę w cenie – tegoroczne MBP 14” i 16” są dwa razy droższe od 13-calowego MBP z M1 z poprzedniego roku (którego zresztą można teraz znaleźć w promocji taniej nawet o 1500 zł). Pomijam tu już zupełnie zasadność kupowania MacBooków w wersji Pro do takich prostych zadań.

Wszystko, co trzeba wiedzieć o najnowszych MacBookach Pro znajdziesz tutaj.

Odkrywaj codziennie nowe promocje na iSpot.pl

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: