Intel wprowadzi procesory szybsze niż M1 Max. Ale dopiero za dwa lata

Łukasz Bernaczyk   25 lutego 2022

Do sieci wyciekły plany Intela dotyczące nowych procesorów, nad którymi pracuje firma, i które mają pod względem efektywności pokonać zaprezentowane pod koniec ubiegłego roku układy Apple M1 Pro i M1 Max. Z dokumentów wynika, że procesory te trafią do sprzedaży… w 2024 roku.

berrolia

Intel zamierza konkurować Apple. Za dwa lata…

Dokument opisujący plany rozwojowe Intela, który wyciekł do sieci, najlepiej obrazuje, jaka przepaść dzieli obecnie autorskie układy Apple z serii M od procesorów konkurencji.

Z slajdów udostępnionych na Twitterze przez AdoredTV i zinterpretowanych przez portal Wccftech wynika, w planach rozwojowych na najbliższe lata Intel ma 1.5 generację swoich procesorów, których linia produktowa będzie nosiła nazwę „Arrow Lake”.

Z założenia, jeżeli oczywiście działania inżynierów Intela pójdą zgodnie z planem, to procesory te mają efektywnością wyprzedzi układy Apple M1 Pro i Apple M1 Max.

Pierwsze próbne procesory Arrow Lake mają być gotowe pod koniec 2022 r. lub na początku 2023 r. Finalna, seryjna produkcja rozpocznie się w trzecim kwartale 2023 r., by pod koniec roku lub na początku 2024 r. procesory mogły trafić do sprzedaży.

Przypomnę, że układy Apple, z którymi w 2024 roku chce konkurować Intel, to zaprezentowane w październiku 2021 roku M1 Pro i M1 Max. W tym roku mamy zobaczyć ich nowe wersja (dla Maca Pro i iMaca Pro), które mogą być nawet cztery razy bardziej wydajne.

W 2023 r. Apple najprawdopodobniej zaprezentuje układy z serii M3, wykonane po raz pierwszy w litografii 3 nm, co powinno znacznie wpłynąć na wydajność i efektywność tych procesorów (obecnie M1 wykonane są w litografii 5 nm).

Co prawda Intel już teraz ma procesor z linii I9, który wydajnością nieznacznie pokonał M1 Max, jednak by osiągnąć taką moc obliczeniową procesor Intela potrzebuje ogromnych ilości energii, znacznie wyższych niż chipy Apple.

W czasach, gdy korzystamy głównie z laptopów zasilanych z baterii, a nie komputerów stacjonarnych, to efektywność, czyli stosunek uzyskiwanej mocy obliczeniowej do ilości zużywanej energii elektrycznej, jest najważniejszym kryterium.

Aby zobrazować, jak duża jest różnica w tym właśnie aspekcie warto zauważyć, że laptop wyposażony we wspomniany procesor Intel I9 wytrzymał na jednym ładowaniu baterii 6 godzin ciągłego odtwarzania wideo, podczas gdy MacBook Pro z M1 Max odtwarzał wideo przez 21 godzin bez konieczności ładowania baterii.

PRZEDSPRZEDAŻ: Nowy MacBook Pro z M2 Pro lub M2 Max - zamów teraz

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Z wykształcenia mgr inż. informatyki w inżynierii, pracuje również jako Dyrektor ds. Rozwoju w jednej z podpoznańskich firm. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką i własnoręcznie robionym smart home.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: