iPhone SE po miesiącu – już nigdy nie kupię większego smartfona [opinia]

by Tomek Czech on 15 maja 2016

iphone-se-tyl

To znaczy kupię. 4,7- lub 5,5-calowego iPhone’a 7. We wrześniu lub w październiku.

Ale tylko dlatego, że będę musiał przetestować dla Was nowe funkcje (szczególnie TĄ JEDNĄ FUNKCJĘ). No i dlatego, że iPhone’a 7 w rozmiarze 4″ prawdopodobnie nie będzie.

Ale mam nadzieję, że już w przyszłym będę mógł kupić mniejszego flagowca.

Dlaczego nie chcę większego iPhone’a? Bo z każdym dniem używania iPhone’a SE coraz bardziej przekonuję się, że to dla mnie smartfon w rozmiarze idealnym.

Wygodnie obsługuję go jedną ręką, a przede wszystkim wygodnie używa poza domem: na ulicy, w tramwaju, w kolejce, na siłowni, podczas biegania, w podróży. No i zdecydowanie wygodniej nosi się go w kieszeni, nie tylko dlatego, że jest mniejszy od iPhone’a 6 i 6s, ale też dlatego, że jest od nich dużo lżejszy.

Zgrabny, poręczny. I do tego ładniutki.

Ale o tym wszystkim już pisałem. Co się stało, że doszedłem do wniosku, że nigdy nie kupiłbym już większego iPhone’a, gdyby tylko istniały 4-calowe flagowce?

Po prostu przestałem się oszukiwać, że telefon zastąpi mi komputer. Czy tablet.

I dzięki SE przypomniałem sobie, co to znaczy „urządzenie mobilne”.

Smartfon czy komputer?

Smartfony już dawno przestały być „mądrymi telefonami” i przeistoczyły się w komputery, które mieszczą się w naszych kieszeniach. Ale komputerami przecież do końca nie są.

Po półtora roku używania iPhone 6 i 6s przekonałem się, że dużych rozmiarów smartfony tak naprawdę nie są idealne do niczego: są za duże, żeby wygodnie obsługiwać je jedną ręką, używać „na ulicy” i nosić np. w kieszeni – nie są więc do końca mobilne, a z drugiej strony są za małe, żeby wykonywać na nich wiele czynności, które najwygodniej robić nam na tablecie czy laptopie: dłuższe czytanie, pisanie, praca, czy bardziej wymagająca komunikacja (ile razy każdy z nas słyszał: „Na iPhonie odpowiadam na krótkie maile, ale żeby napisać dłuższą wiadomość przesiadam się na laptopa”).

Po kilku tygodniach używania SE uświadomiłem sobie, że iPhone 6/6s nie spełniał się w 100% w żadnym zadaniu: nie sprawdza się do końca jako urządzenie przenośne, i jest za mały, żeby wygodnie przeczytać na nim gazetę, napisać kilka dłuższych maili, albo obejrzeć odcinek serialu czy film.

Do niektórych z tych zadań najlepiej nadaje się dla mnie tablet (czytanie książek, gazet, przeglądanie stron internetowych, Facebooka, oglądanie zdjęć), do innych komputer (praca, pisanie maili, szybkie przeszukiwanie sieci).

Coraz więcej z tych aktywności przenosiłem (wszyscy zresztą przenosimy) na smartfona, z prostej przyczyny: bo to urządzenie, które zawsze mamy przy sobie. Często też dlatego, że smartfon jest najszybszym z naszych urządzeń.

Nie lubię czytać książek na iPhonie, ale to robię, bo akurat nie mam przy sobie iPada (nie wspominając już o książce w wersji papierowej). Nie lubię czytać gazet na iPhonie, ale to robię, bo nie chce mi się taszczyć wszędzie tabletu (a kiosku „Ruchu” nie spotka się już na każdym kroku). Nie lubię pisać dłuższych maili (ba, nawet dłuższych SMSów) na iPhonie, ale to robię, po nie noszę zawsze ze sobą laptopa.

I to się oczywiście nie zmieni. Ale teraz widzę wyraźnie, że nie ma prawie żadnej różnicy, czy te niechciane czynności wykonuję na 4- czy 4,7-calowym telefonie.

iPhone SE za to idealnie wywiązuje się z roli urządzenia mobilnego – jest mały i lekki, przez co niesłychanie poręczny.

Dzięki niemu odzyskałem przyjemność korzystania ze smartfona, którą zatraciłem gdzieś podczas kilkunastu miesięcy spędzonych z modelem 4,7-calowym.

Oczywiście każdy ma swoje upodobania i nie dla każdego 4-calowy telefon będzie idealny. Dla kogoś idealnym telefonem będzie Galaxy Note, ktoś inny nie będzie chciał się rozstać z malutką Nokią albo starym Ericssonem z klapką.

Wiele osób krytykuje decyzję Apple o ciągłym powiększaniu swojego porfolio o coraz to nowsze modele, ale to jest właśnie jedyna rozsądna rzecz, którą firma z Cupertino może w tym momencie zrobić: liczba użytkowników ich urządzeń zbliża się do miliarda – nie ma jednego rozmiaru smatfonu, tabletu czy laptopa, który będzie idealny dla wszystkich tych osób.

Dla mnie perfekcyjne wymiary ma iPhone SE, dla kogoś innego taki będzie model 4,7-calowy, a inni z kolei nie wyobrażają sobie życia bez 5,5-calowego iPhone’a Plus, który w zasadzie zastępuje im też tablet.

Tak samo z iPadami. Tak samo z Macami.

Dlatego cieszę się, że Apple coraz bardziej rozszerza swoją ofertę i z niecierpliwością czekam na przyszłorocznego iPhone’a (8?), który dzięki zastosowaniu ekranu edge-to-edge może w obudowie dzisiejszego iPhone’a SE zmieścić wyświetlacz większy, niż 4-calowy.

W tej chwili korzyści, jakie daje mniejszy rozmiar telefonu i jego mniejsza waga, zdecydowanie przewyższają małą niedogodność, jaką jest mniejszy o 0,7-cala ekran.

Więcej o iPhonie SE:

Podłącz się do nas na Twitterze, Facebooku lub Google+ żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Tomek Czech

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.
Twitter: @finicestfini
Tomek Czech

Link to our Facebook Page
Link to our Rss Page
Link to our Twitter Page
Link to our Youtube Page
  • @winmaciek

    Ja korzystam z iPhone 5S i też uważam, że 4 cale są idealne. W zasadzie ekranu brakuje mi trochę przy graniu (choć da się, nawet w poważne tytuły jak np. GTA). Nie mam również problemu by oglądać na nim pełnometrażowe filmy czy nawet tworzyć jakieś proste rzeczy. Miałem okazję korzystać chwilę z 6 i o ile na kanapie jest to wygodne, to poza domem już nie bardzo (5S w niezbyt grubym etui jest maksimum jeśli chodzi o noszenie w kieszeniach jeansów). W ekranie bardziej boli mnie jego kontrast. Niby nie jest źle, ale po kontakcie z iPhone 6 czy MacBookiem Pro jest niedosyt. Przeszkadza mi również niedostosowanie iOS do mniejszych ekranów. Tak, aplikacja Muzyka jest tu świetnym przykładem.

    • Tomek Czech

      Jasne, jest kilka minusów, mniejszy ekran to mniejszy ekran, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Ale wg mnie proste aplikacje nawet lepiej sprawdzają się na mniejszym wyświetlaczu.

  • tezero

    Smartofn i kopmuter? Serio dwie literówki obok siebie? :p

    • Tomek Czech

      dzięki, poprawione.

      • tezero

        Bez hejtu 🙂 Dzięki za fajny txt

  • Rez

    Niektórzy widać przyzwyczajeni są do małego rozmiaru. I tyle w temacie.

    • Tomek Czech

      Dobry suchar nie jest zły 😉

    • kd

      Niektórzy chcą potrzymać coś małego dla odmiany.

      • Tomek Czech

        właśnie przesiadłem się na Plusa… Co to oznacza? 😉

  • eleventh

    Zgadzam się z każdym zdaniem z artykułu.
    Przeszedłem drogę iP4, iP4s, iP5s, iP6, iP6Plus i wróciłem do iPSE.
    Żadna z zalet rozmiarów iP6 czy też 6Plus nie była wstanie zrekompensować braku mobilności.
    A tak na marginesie ciągle zadaję sobie pytanie czy zamiast kupować SE nie wystarczyło ponownie kupić 5s…
    To przecież wciąż bardzo dobra słuchawka 🙂

    • Tomek Czech

      Zgadzam się, że 5s to ciągle świetna opcja. Ale jednak SE jest nieporównywalnie szybszy i ma dużo lepszą kamerę.

  • 🆂🅸🅼🅾🅽

    Najlepszy tekst na temat rozmiaru smartfonow jako takich w zmanym mi internecie. I o najlepszym IMO na chwile obecna Sexy Edition, ktory w koncu po dlugich oczekiwaniach na smartfon w rozmiarze smartfona, pojawil sie w moim zyciu. Zgadzam sie totalnie ze wszystkim, co bylo mi dane wyzej przeczytac, a sam sposob przekazu tej tresci jest w moim odczuciu niedoscignionym wzorcem dla redaktorow innych serwisow, gdzie po przyjemnym, zrownowazonym i merytorycznym internecie sprzed lat nie ma juz sladu. W skrocie – recenzja na najwyzszym poziomie. Dziekuje i spadam juz, zeby nie przeslodzic. 😄 Serio jestesmy tu w polskim internecie? Hmm…

  • Shrek

    Jakbym czytał własne myśli, też kupiłem w dzień premiery 6, potem w dzień premiery 6S i potem, z niewyobrażalną radością w dzień premiery SE i gdybym tylko miał na to realny wpływ, zrobił bym wszystko, żeby Apple produkowało każdą nową wersję iPhona w trzech wersjach, nie dwóch jak to ma miejsce. Pozostaje mieć nadzieję, ze do tego wniosku doszli, ze może jesienią ujrzymy 4,7 i 5,5″ a wiosną 4″ dla równowagi? Tego sobie i innym życzę, bo to rozmiar maksymalny dla ludzkiej dłoni i potrzeb, reszta zalet napisana wyżej, nie ma co powielać.

  • Matsafi

    Sorry za odkopanie, ale musiałem 🙂 Cytat: „liczba użytkowników ich urządzeń zbliża się do miliarda”. Fakt, że Apple sprzedało miliard iPhone’ów nie znaczy, że korzysta z nich 1 miliard ludzi na świecie. Zgodzi się Pan?

    • 🆂🅸🅼🅾🅽

      Ja bym sie w sumie zgodzil, ale nie wiem czy przypadkiem nie chodzilo o pojedynczych uzytkownikow, na podstawie pojedynczych kont/ID.

  • Edek

    Przy moim wzroscie 209cm 5.5 to ideal i obluguje go tylko jedna reka 🙂

    • 🆂🅸🅼🅾🅽

      Git komentarz. 😉

      • Danax

        Repozytorium plików Git 🙂

        Moi kumple mają problem z przejściem z SVNa na Gita. Ale muszą się przyzwyczaić.

        • 🆂🅸🅼🅾🅽

          Sztoooo? 😬

          • Danax

            Taki odgrzewany kotlet (wygrzebany twój stary koment) i mój czerstwy żart w jednym. Chyba był jednak zbyt czetstwy 😉

          • 🆂🅸🅼🅾🅽

            No troche suchawy, ale ostatecznie przetrwalem. 😉

            BTW SE przy wzroscie 187 jest na styk – jeszcze ze dwa centymetry i juz bym musial obslugiwac dwoma rencami. 😁

          • Danax

            Dla mnie SE jest stanowczo za mały ale mój brat wczoraj sobie kupił bo chce używać fona jedną ręką. Wcześniej rozważał 5S ale szkoda mi go było i dostał „dofinansowanie” do SE.

          • 🆂🅸🅼🅾🅽

            Najlepiej by bylo, gdyby one sie powiekszaly, kiedy potrzebujemy zrobic cos wiecej i pozostawaly w kompaktowym rozmiarze, kiedy chcemy tylko pogadac. Wtedy taki SE bylby dla mnie idealny badz prawie idealny. Tymczasem – choc w sumie nie mam potrzeby posiadania wiekszego ekranu – SE jest dla mnie jedyna sensowna opcja, ktora dzieki takim a nie innym rozmiarom, wciaz wraca ze mna do domu w jednym kawalku. 😉 Ja naprawde nie mam czasu i ochoty na robienie za opiekunke smartfona, ktorego mialbym nosic czy wozic ze soba w pancernym piorniku. 😬

            BTW Spoko z Ciebie brat. 👍

          • Danax

            Byćmoże w przyszłości będą smartfony składane jak kanapka z magnetycznym trzymaniem w pozycji złożonej do rozmiaru SE. Po rozłożeniu byłby to mini tablet.

            Mój brat też jest dla mnie spoko więc mu się „należało” 😉

            Dzięki. Pozdro.

          • 🆂🅸🅼🅾🅽

            Ewentualnie jak oltarz slynnego Wita, rozkladane do 3*SE. 😉

            Rowniez z pozdrowieniami.

  • grze

    ja kupiłem z dystrybucji play i tez luźny ten przycisk na szczęscie na działanie wpływu t niema żadnego 😀

    • 🆂🅸🅼🅾🅽

      Kiedy z nieznanych mi do konca przyczyn zachcialo mi sie dla odmiany SE w kolorze tzw. bialym, wspomniany guziczek okazal sie tak luzny, ze nie moglem opanowac zdziwienia. Odeslalem to w cholere wymieniajac jednoczesnie na space gray, w ktorym guzik jest luzny w granicach normy, jak we wszystkich iPhone’ach poczawszy od modelu 4/4S.

      BTW Pojawila mi sie ostatnimi czasy inna ciekawostka – prawy gorny naroznik ekranu ugina sie pod naciskiem. Ekran w tym miejscu zlapal jakis luz, ktorego przyczyny powstania nie moge jazno okreslic. Wyczuwam luz okolo 0,5mm i walenie ekranu o rame przy probie nacisku. Niby tylko dwie srubki i moge wybadac o co tam chodzi, ale nie chcialbym poki co stracic gwarancji, tym bardziej, jesli okaze sie to jakas wada fabryczna, ktorej sam nie bede w stanie ogarnac. Swiadomosc mam tylko obecnie taka, ze mocowanie ekranu w ramie jest w SE rozwiazane tak samo do dupy, jak wieki temu w 3G, gdzie u gory ekranu wystepowaly dwie gowniane wypustki, ktore trafialy w wyciecia w ramie obudowy, a na dole byla kontra w postaci dwoch srubek i to niby zalatwialo mocowanie calego ekranu. Zupelnie inaczej, niz solidne mocowanie w 4S, gdzie ekran przykrecany jest w kilku punktach na obwodzie ramy. Domniemam, ze tak jak w 3G, obecnie w moim SE jakims cudem jedna z tych wypustek sie wyluzowala, dajac mi jednoczesnie swiadomosc, ze oto jestem posiadaczem tandety, za ktora zaplacilem okolo 3K. Jesli ktokolwiek zaznal podobnego zjawiska w swoim SE, bardzo prosze o odzew, byc moze jest to norma, do ktorej powinienem zaczac sie przyzwyczajac, tak jak niegdys przyzwyczailem sie do plywajacego ekranu w iPhone’ie 3G. o_O

Previous post:

Next post: