Funkcje macOS Monterey, które nie działają na Macach z procesorami Intela

Łukasz Bernaczyk   14 czerwca 2021

Zaprezentowany niedawno nowy system operacyjny dla Maca – macOS 12 Monterey, zawiera wiele nowych, świetnych funkcji. Niestety część z nich jest dostępna tylko na komputerach wyposażonych w procesory Apple M1.

berrolia

macOS 12 Monterey – nowości ograniczone tylko dla chipów M1

Apple przygotowało oficjalną listę nowych funkcji macOS Monterey, które nie działają na Macach z procesorami Intela – są dostępne wyłącznie na Macach z procesorem M1:

  • Tryb portretowy z rozmazanym tłem w rozmowach FaceTime.
  • Live Text – możliwość wyszukiwania, rozpoznawania, kopiowania i tłumaczenia tekstów znajdujących się na fotografiach.
  • Interaktywny globus 3D w aplikacji Mapy.
  • Nowe, szczegółowe mapy miast w aplikacji Mapy.
  • Funkcja dyktowania w trybie on-device, która przeprowadza wszystkie operacje lokalnie, bezpośrednio na komputerze.
  • Nielimitowana możliwość dyktowania tekstu.
  • Funkcja text-to-speach w nowo dodanych językach (szwedzki, duński, norweski i fiński).

Dlaczego?

Apple oficjalnie nie podaje, dlaczego omawiane funkcjonalności nie są dostępne na Macach z procesorami Intela.

Nieoficjalnie mówi się, że większa część z tych funkcji do prawidłowego działania wykorzystuje tak zwany silnik neuronowy (Neural Engine), będący integralną częścią układu M1 oraz uczenie maszynowe.

Procesory Intela nie posiadają tego elementu, co uniemożliwia szybkie i wydajne uczenie maszynowe, a co za tym idzie – uniemożliwia poprawne działanie wskazanych funkcji.

O tyle, o ile w przypadku dwóch pierwszych nowości z powyższej listy jestem w stanie to zrozumieć, a w przypadku dwóch ostatnich, związanych z dyktowaniem, może byłbym w stanie uwierzyć, to już w przypadku interaktywnego globusa 3D i szczegółowych map miast nie kupuje tego wytłumaczenia zupełnie.

Bardzo podobne funkcje w aplikacji Google Earth śmigają na moim MacBooku Pro z Intelem aż miło i powiem szczerze, że raczej ciężko będzie mnie przekonać, że mój MacBook Pro z Intelem i9, 64 GB RAMu i 8 gigabajtową grafiką, zakupiony w ubiegłym roku za grubo ponad 10 tys. zł nie poradzi sobie z renderowaniem trójwymiarowego globusa.

W tym wypadku uważam, że Apple po prostu skłania użytkowników do przesiadki na nowe Maki z układami M1, co – trzeba jasno powiedzieć – nie jest fajne.

PROMOCJA: AirPods Max we wszystkich kolorach tańsze aż o 700 zł!

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: