Apple udostępniło wczoraj cztery nowe reklamy iPhone’a X, skupiając się na Face ID i Animoji. Firma z Cupertino postanowiła rozwiać kilka wątpliwości związanych z systemem rozpoznawania twarzy – przekonuje, że bez problemu działa działa on w ciemnościach (“No light, no problem”) czy wtedy, kiedy zmieni się nasz wygląd (założymy okulary, zmienimy fryzurę czy zrobimy makijaż). Apple przekonuje, że nasza twarz, to “magiczne hasło, którego nigdy nie zapomnimy”.
Tomek Czech
Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.
Kiedyś wszystko było proste, logiczne i przewidywalne – strategia “tick-tock”, czyli nowy numer co dwa lata wraz ze zmianą dizajnu, “s” w kolejnym roku, jako update bebechów. Pierwszy raz Apple odeszło od tej strategii rok temu – iPhone 7 to ten sam dizajn, co dwa poprzednie modele.
W tym roku sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej – zamiast iPhone’a 7s zobaczyliśmy od razu iPhone’a 8. No i pojawił się iPhone X z nazwą z zupełnie innej bajki.
Na polskiej stronie Apple ruszyła promocja z okazji Black Friday 2017. Firma z Cupertino nazwała Czarny Piątek “specjalnym dniem na zakupy”. Tylko dzisiaj przy zakupie wybranych produktów otrzymamy kartę upominkową o wartości do 600 zł.
“Tesla niedługo zniknie z rynku. Moim zdaniem nie dotrwają nawet do 2019 r.” – stwierdził Bob Lutz, były wiceszef General Motors, w wywiadzie dla CNBC.
Zbyt dużo razy słyszałem “Apple się kończy”, żeby nie podchodzić z olbrzymim dystansem do takich deklaracji. Ale czy w przypadku Tesli rzeczywiście nie ma tu czegoś na rzeczy? Bo to firma, która przypomina trochę Apple z ery przed katastrofą z pierwszej połowy lat 80., a Elon Musk przypomina młodego Steve’a Jobsa.
Apple udostępniło pierwszą reklamę świąteczną, zatytułowaną “Sway”. Jest iPhone X, są AirPodsy, a w nich “Palace” Sama Smitha. Jest taniec w śniegu na ulicach Pragi. Pojawia się uczucie. Do zakochania jeden… AirPod.
Choreografia jest niczego sobie, jednak zdecydowanie nie lubię reklam Apple, które mają “chwytać za serce”. Ale obejrzyjcie, może się Wam spodoba, w końcu idą święta…
Player.pl, jeden z największych polskich serwisów VOD, rozszerzył dzisiaj swoją ofertę o programy Canal+ i HBO. Ucieszy to z pewnością wielu sympatyków platform streamingowych, które miały do tej pory utrudniony dostęp do tych programów, bo oferta tych dwóch stacji była dostępna online tylko dla abonentów kablówek czy platform satelitarnych oraz – w przypadku HBO – niektórych sieci komórkowych.
Teraz dostęp do Canal+ i HBO można wykupić online, z miesięczną opłatą, bez abonamentu.
Każdy, kto decyduje się na używanie systemu stworzonego przez firmę żyjącą ze sprzedaży reklam, sam się o to prosi – skomentował na Twitterze Graham Bower.
Apple może sobie darować przygotowanie następnej kampanii “Przesiądź się z Androida na iOS – my naprawdę dbamy o Twoją prywatność”, bo miliony użytkowników zielonego systemu zrobią to w tej sytuacji i bez tego?
Nic podobnego.
“Black Friday to dla nas za mało” – ogłosił sklep Morele.net i odpalił wczoraj Black Week, czyli tydzień ogromnych wyprzedaży i promocji z okazji Czarnego Piątku. Obniżono ceny setek produktów, zniżki sięgają nawet 73%, a przy zakupie najbardziej przecenionego sprzętu można zaoszczędzić nawet 1900 zł.
Już w grudniu ma zadebiutować iMac Pro (miejmy nadzieję, że nie podzieli losów HomePoda) – najpotężniejszy komputer Apple w historii. W 2018 r. firma z Cupertino ma z kolei wprowadzić na rynek ładowarkę indukcyjną AirPower, która może ładować aż trzy urządzenia naraz. “A co, gdyby nóżka, na której stoi iMac była jednocześnie taką ładowarką?” – pomyślał projektant Martin Hajek i stworzył wizualizację takiego rozwiązania.
Wczoraj opublikowaliśmy wideo pokazujące, jak mógłby wyglądać iPhone SE 2, a dzisiaj chiński serwis CNMO podaje, że Apple pracuje nad takim modelem i planuje wprowadzić go na rynek w pierwszej połowie 2018 r.
Ale telefon nie będzie raczej przypominał tego z wizualizacji Concept Creator – wszystko wskazuje na to, że będzie wyglądał jak obecny model SE (oraz 5 czy 5s): 4-calowy ekran i aluminiowa konstrukcja z ramkami.













