iPhone X i iPhone 8/Plus: Apple wita przyszłość, ale nie żegna się ostatecznie z przeszłością (przemyślenia po konferencji)

by Tomek Czech on 14 września 2017

„iPhone X. Powitaj przyszłość”.

„iPhone 8. iPhone nowej(?) generacji”.

Kilka przemyśleń po wtorkowej konferencji.

Najbardziej zaskoczył mnie iPhone 8/Plus. Problemem w jego przypadku jest albo cena albo przedni panel. Wiadomo było, że przód będzie ten sam co w iPhonie 7/Plus, więc liczyłem na niższą cenę.

Choć iP8/Plus ma lepsze bebechy niż flagowce konkurencji i piękną szklaną obudowę, to konstrukcja z tak szerokimi ramkami jest zdecydowanie przestarzała. W erze bezramkowców, pod względem dizajnu iPhone 8 to dinozaur. Dlatego spodziewałem się, że sprzedawany będzie w niższej cenie niż iPhone 7. Że „ósemka” (albo „7s”) będzie dodatkiem do całej linii smartfonów Apple, ulepszoną wersją poprzednich modeli, ale jednak wyraźnie schowaną za plecami swojego bezramkowego brata. Szklana obudowa, rewelacyjny procesor, świetna kamera z Portrait Lightning, ładowanie indukcyjne i do tego nieco taniej niż iPhone 7! To byłby hit.

Tylko niższa cena mogłaby usprawiedliwić kupno telefonu z szerokimi ramkami w 2017 r. Tak się jednak nie stało. Ba, Apple podniosło nawet ceny w porównaniu z zeszłorocznymi modelami. W takiej cenie przydałoby się, żeby iPhone 8 miał ekran edge-to-edge (choćby nawet dalej LCD). Wtedy nie miałby się czego wstydzić względem konkurencji, Apple spokojnie mogłoby przedstawiać go jako jednego z dwóch flagowców i sprzedawać w takiej cenie, jaką ogłosili.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wiele osób (w skali Apple – miliony) na chłodno oceni sytuację i zdecyduje się jednak na „ósemkę”, a nie jeden z bezramkowych flagowców konkurencji. Przedni panel będzie czasem gryzł ich w oczy, ale trzeźwa kalkulacja przywróci im spokój ducha: za żadne skarby nie przesiądą się przecież na Androida, nie chcą, żeby ich telefon działał wolniej niż dwuletnie iPhone’y, nie chcą wychodzić z ekosystemu Apple, zależy im na ochronie swojej prywatności i danych. No i chcą nowego iPhone’a. Na takie osoby liczy Apple wprowadzając iPhone’a 8. I dobrze wie, co robi. Nie zawiedzie się.

Jestem bardzo ciekawy, co wydarzy się jutro, gdy ruszy przedsprzedaż. Ile osób zdecyduje się jednak na iP8? Ile będzie czekało na iPX? Ile w ogóle zrezygnuje i kupi przecenionego iP7/6s/SE? (Na razie zaskakuje mnie to, jak dużo osób twierdzi w sieci, że kupi iPhone’a 8).

Co do iPhone’a X – żadna magia, żadna rewolucja, żadne zaskoczenie (uprzedzałem, żebyście w ten sposób nie myśleli). Po prostu rewelacyjny kawałek hardware’u. Bez wątpienia najlepszy smartfon na rynku.

Najważniejsza sprawa: Apple po prostu dobrze zrobiło to, co zepsuł Samsung w Galaxy S8 – ekran i biometrię, czyli dwie zasadnicze kwestie w przypadku każdego smartfona (o tym, jak działa Face ID przekonamy się oczywiście w listopadzie, ale oni po prostu nie mogli sobie pozwolić, by zrobić to źle – argumenty poniżej).

Wyświetlacz Infinity w S8 jest robi w pierwszej chwili niesamowite wrażenie, ale – co typowe dla Samsunga – w dłuższej perspektywie nie jest wygodny w użyciu: tekst i zdjęcia wylewają się z niego na zagięciach, wywołując wyraźny dyskomfort u użytkownika (w czasie testów odruchowo obracałem delikatnie telefon, żeby zobaczyć, co jest „za rogiem”), często pojawia się też problem przypadkowych dotknięć brzegu ekranu, co powoduje wyświetlenie jakiegoś menu/przycisków kontroli/itd. i bardzo irytuje użytkownika. Zagięte ekrany świetnie wyglądają w materiałach marketingowych, ale nie są wygodne w używaniu i mają wielu przeciwników. W Cupertino dobrze o tym wiedzą. Ekran w iPhonie X jest taki, jaki po prostu musi być – płaski.

Drugi problem – biometria. Czytnika linii papilarnych i skanera tęczówki w Galaxy S8 właściwe nie da się używać (to znaczy da, ale szybciej odblokowalibyśmy telefon wprowadzając 26-znakowe hasło). Ku mojemu zaskoczeniu, najlepiej sprawdza się system rozpoznawania twarzy (naprawdę go polubiłem). Ale i z nim są problemy – nie działa, kiedy telefon ustawiony jest pod większym kątem, no i wiemy, że nie jest bezpieczny – po tym, gdy okazało się, że można go odblokować zdjęciem twarzy, Samsung oficjalnie przyznał, że system nie jest bezpieczny i zalecił korzystanie z innych metod (taka informacja znajduje się nawet na ich oficjalnej stornie).

Apple wyrzuciło Touch ID i zastąpiło go czymś, co według nich jest szybsze, bardziej niezawodne, bezpieczne i wygodne. Wydawało się, że zostali postawieni pod ścianą (nie udało się wbudować Touch ID w ekran), ale teraz okazuje się, że już od dawna planowali pozbyć się czytnika linii papilarnych i wyposażyć jubileuszowego iPhone’a jedynie w system rozpoznawania twarzy. Nie ma takiej opcji, że wypuściliby iPhone’a X na rynek, gdyby nie mieli absolutnej pewności, że Face ID będzie działać prawidłowo – trudno sobie nawet wyobrazić katastrofę, która nastąpiłaby, gdyby nie działała kluczowa funkcja w najważniejszym produkcie największej firmy na świecie.

Dizajn iPhone’a X? Na większości zdjęć i filmików sprawia rewelacyjne wrażenie, wszystkie osoby, które miały okazać wziąć go do ręki po prezentacji w Steve Jobs Theater wydawały się zachwycone (nawet Nilay Patel z The Verge!). Mam tylko wątpliwości co do zaokrąglonej stalowej ramy, która sprawia, że wizualnie boczne ramki wydają się szersze. Może inaczej się nie dało, może tak bardziej się podobało Jony’emu.

Uszy? Dalej mnie nie przekonują, ale podczas prezentacji (zdjęcia, wideo, demo) wyglądały znacznie lepiej niż na wcześniejszych renderach. Sprawią dużo kłopotów deweloperom, ale ci szybko to ogarną. Albo do nich przywykniemy i może nawet je polubimy, albo Apple szybko (no, może nie tak szybko…) wymyśli jak wbudować cały TrueDepth camera system pod ekran i na którymś z następnym eventów Phil Shiller powie „…no i usunęliśmy tak bardzo nielubiane przez wszystkich uszy”, na co sala zareaguje gromkimi brawami i westchnięciem ulgi.

Jedno jest pewne – tak samo, jak z garbatym Smart Battery Case, gdyby coś takiego zrobiła konkurencja, śmiechu byłoby co niemiara, fani Apple nie zostawiliby na niej suchej nitki (co nie zmienia faktu, że z czysto użytkowego punktu widzenia, zupełnie pomijając dizajn, applowskie Battery Case to prawdopodobnie najlepsze etui z baterią na rynku).

Zawsze musimy starać się myśleć o Apple w ten sposób: to nie jest banda amatorów, która od wczoraj bawi się w składanie sprzętu w garażu. To ludzie tworzący elektronikę użytkową, z której korzysta 1/7 ludzkości. Skoro zdecydowali się na taki ruch (a przecież zdawali sobie sprawę z tego, że jest to posunięcie dość kontrowersyjne), to muszą w tym widzieć jakiś sens. Przecież od dawna testowali to na wielu prototypach. Przecież teoretycznie można było w ogóle uniknąć wycięcia tworząc minimalnie większy telefon lub stosując minimalnie większy ekran (i zostawiając trochę szerszą ramkę na górze). Jednak z jakiegoś powodu nie zdecydowali się na takie rozwiązanie.

W dodatku wiemy, że wewnątrz firmy trwała debata, którą wygrała frakcja optująca z uwidocznieniem wycięcia! Ostatecznie tej decyzji nie podjął przecież jakiś praktykant. Skoro tak zadecydowały mądre głowy z Cupertino, to trzeba dać temu szansę. Mogą się pomylić? Oczywiście, nie raz im się to zdarzyło. Ale trzeba być otwartym na ich propozycje (oczywiście zawsze zachowując zdrowy dystans i odpowiednią dozę krytycyzmu).

Bardzo czekam na funkcję „oświetlenie portretowe” (Portrait Lighting). Każdy, kto w trochę bardziej zaawansowany sposób zajmuje się fotografią wie, jak trudną sztuką jest dobre oświetlenie portretowanej twarzy. Jak trudne jest osiągnięcie efektów, jakie zaprezentowało Apple wyłącznie przez manipulację światłem. Przed epoką fotografii cyfrowej, do wprawy w tej dziedzinie dochodziło się latami. Potem można już było poprawić zdjęcie i dodać efekty w Photoshopie. Teraz wszystko odbywa się w czasie rzeczywistym, w malutkim telefonie. Pstrykamy i gotowe.

Apple zdaje sobie sprawę, że w codziennym użyciu kamera to jeden z najważniejszych elementów smartfona – kochamy robić zdjęcia, robimy ich miliony. iPhone 7 Plus sprzedał się tak dobrze (lepiej niż 6 Plus/6s Plus) głównie ze zwględu na podwójną kamerę z zoomem optycznym i trybem portretowym. Teraz użytkownicy pokaochają Portrait Lightning, własnie z powodu tej funkcji wielu zdecyduje się na iPhone’a 8 lub X.

Cena iPhone’a X? Jest bardzo drogo. Myślę, że Apple chciałoby sprzedawać swojego flagowca nieco taniej, ale się nie dało. Od miesięcy słyszeliśmy doniesienia z Azji, że niemal każdy komponent nowego iPhone’a będzie droższy nie w przypadku poprzednika – od szklanej obudowy i ramy z stali nierdzewnej, przez dziesiątki zaawansowanych sensorów i czujników (głównie tych tworzących system rozpoznawania twarzy), przez ulepszony moduł 3D Touch, nową baterię, kamerę, pamięć flash, procesor, moduł ładowania indukcyjnego, płytę główną w całkowicie nowej technologii, po ekran OLED od monopolisty Samsunga.

Może taniej będzie za rok, kiedy technologie zastosowane w iPhonie X nie będą już takie drogie. Albo za dwa, kiedy Apple będzie pozyskiwać OLED z innych źródeł (LG albo przejęty przez Foxconn Sharp).

Musimy zdać sobie sprawę, że smartfon nie jest już dla nas tym samym urządzeniem, jakim był jeszcze przed kilku laty. Nie jest wyłącznie małym pudełkiem do dzwonienia, wysyłania wiadomości, przeglądania Facebooka czy robienia zdjęć. Zastępuje tradycyjne komputery. Staje się coraz bardziej skomplikowaną maszyną, wykorzystywaną do coraz większej ilości ważnych zadań, w coraz bardziej zaawansowany sposób.

Nadszedł ten moment, kiedy Apple musi zacząć coraz mocniej różnicować linię iPhone’ów – pod względem wydajności, ilości nowych funkcji, no i oczywiście ceny.

Jak pisałem kilka tygodni temu:

Baza użytkowników iPhone’a jest ogromna, od dawna nie jest to jedynie mała grupka geeków, early adopterów – to olbrzymia grupa licząca w tej chwili około 700 mln osób – z różnymi potrzebami, z różnymi preferencjami, w różny sposób korzystających ze smartfona, będących w stanie wydać na telefon mniejsze lub większe kwoty. Nie ma jednego, idealnego modelu, który będzie odpowiedni dla nich wszystkich.

Na rynku panuje olbrzymia konkurencja, w związku z czym w smartfonach pojawia się coraz więcej nowych funkcji, trafia do nich coraz więcej coraz bardzie wyszukanych technologii. Jeśli Apple (i jakikolwiek inny producent) chce stworzyć smartfona walczącego o miano najlepszego na rynku, musi rozszerzyć jego możliwości, upychając w nim coraz więcej nowinek. A to ma swoją cenę  – być może doszliśmy właśnie do momentu, kiedy topowy iPhone nie może dalej kosztować 650 dolarów.

Zauważmy, że Apple nie wycofało żadnego starszego modelu, obniżyło tylko ich cenę. Oferta rozciąga się między kosztującym 1729 zł iPhonem SE, a iPhonem X, za którego możemy zapłacić nawet 5729 zł.

Linia iPhone’ów zaczyna przypominać linię Maków – nie chcesz/nie możesz wydać 12 tys. na 15-calowego MacBooka Pro z Touch Barem (iPhone X), kup MBP13″ lub MacBooka 12″ (iPhone 7/8) albo MacBooka Air (iPhone 6s/SE).

Tak jak nie kupimy najlepszego Maca za 6-7 tys., tak nie kupimy już najlepszego iPhone’a za 3,5 tys. zł.

Musimy się zacząć przyzwyczajać, że posiadanie najlepszego z istniejących iPhone’ów będzie wymagało wydania dużo większej niż dotychczas kwoty.

Albo do tego, że może wcale niekoniecznie potrzebujemy wszystkich nowości i w zupełności wystarczy nam nowy, bardziej budżetowy model.

Więcej przemyśleń, również tych dotyczących innych produktów (zwłaszcza świetnego Apple Watch Series 3 LTE), już niebawem.

Przeczytaj też: 

300x300-oslo
Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Tomek Czech

Tomek Czech

Założyciel i redaktor naczelny ThinkApple. Dziennikarz (dyplomowany!) i fotograf (kiedyś…). Współtworzył Biuletyn Fotograficzny, publikował m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce, Pozytywie. Kawałek serca zostawił w Barcelonie, a zdrowia w niemieckiej fabryce samochodów ciężarowych.
Twitter: @finicestfini
Tomek Czech

Link to our Facebook Page
Link to our Rss Page
Link to our Twitter Page
Link to our Youtube Page
  • Jackzg

    Tak. Zgadzam się w pełni. Jest to najbardziej wyważona i moim zdaniem właściwa ocena nowego smartfona od Apple. Nie każdy przecież musi mieć topowe urządzenie w kieszeni. Każdy znajdzie coś dla siebie w tej już sporej gamie sprzętów do dzwonienia.

  • szymon twardoń

    Ekran jest produkcji lg, a nie samsunga

    • Tomek Czech

      LG jest jednym z dostawców ekranów LCD do iP8 i wcześniejszych modeli. OLED do iPX dostarcza w 100% Samsung.

      • szymon twardoń

        Na 100% jest to P-oled produkcji LG

        • Tomek Czech

          Źródło?

        • Ekran jest na 100% Samsunga

  • WielkiTester

    Portrait Lightning Powinno być i w iPhonie 7 plus …

  • Artur

    Dobry artykuł, nasunęły mi się tylko dwie uwagi:

    „Bez wątpienia najlepszy smartfon na rynku.” powinno brzmieć „Moim zdaniem to bez wątpienia najlepszy smartfon na rynku.”. Przed nami jeszcze 2 premiery flagowców (LG i Huawei). Osobiście najbardziej ciekawy jestem tej drugiej premiery ponieważ ich telefon ma również kosztować 1000 $ – czym chcą to uzasadnić ;D

    „Zauważmy, że Apple nie wycofało żadnego starszego modelu, obniżyło tylko ich cenę. Oferta rozciąga się między kosztującym 1729 zł iPhonem SE, a iPhonem X, za którego możemy zapłacić nawet 5729 zł.” – nie musiało wycofać SE, wystarczy że najnowsza aktualizacja iOS skutecznie spowolni jego działanie i tym samym spowodują, że jego zakup przestanie być atrakcyjny. A przecież wiemy, że robią tak już od dłuższego czasu z kolejnymi produktami aby „zmusić” nas do wymiany modelu telefonu na nowszy 😉

    • Tomek Czech

      Jasne że „moim zdaniem”, wydaje mi się to oczywiste.
      Co do teorii, że Apple celowo spowalnia sprzęt – zdecydowanie się z nią nie zgadzam, iPhone SE z iOS 11 dalej będzie świetnym telefonem.

      • Artur

        Obyś miał rację bo już widzę różnicę między moją 6-tką którą jeszcze posiadam a 7-ką którą używam. Różnica jest znaczna. Użytkowałem iPhone od 4 i widziałem jak z czasem zwalniały. Mam też jeszcze iPad 2 który przez jakiś czas mogłem pokazywać znajomym jako przykład jak szybko może chodzić system na tabletach w porównaniu do innych. Oczywiście po pewnym czasie zaczął tak zamulać że jest teraz zabawką chrześniaka.

        Nie potrafię wyjaśnić inaczej takiego postępowania jak tym, że firma UMYŚLNIE „zmusza” nas do wymiany sprzętu. Rozumiem, że sprzęt się starzeje i nie jest w stanie obsłużyć możliwości nowego systemu (wydajność/brak odpowiednich podzespołów takich jak czujniki, kamery, etc.) ale wtedy można aktualizować system wycinając obsługę tego co może wpłynąć na ogólną wydajność albo po prostu zaprzestać na wersji na której sprzęt chodzi bardzo wydajnie + aktualizacje bezpieczeństwa. Fakt – nie których aplikacji nie da się zainstalować bo sprzęt nie będzie w stanie tego obsługiwać (aplikacje do robienia zdjęć/filmów, wykorzystujące jakieś nowe czujniki, nowe zabezpieczenia) ale jakość obsługi do podstawowych zadań pozostanie niezmieniona. A nie czekanie kilkunastu sekund na otwieranie się aplikacji (tak jak na moim IPadzie 2 z czystym systemem).

        Pozdrawiam,

    • SmackThat

      Nie moim zdaniem… Twoim zdaniem to piłka czerwona może być niebieska. Liczy się rzeczywistość, a jest ona taka, że iPhone X jest od prezentacji niedoścignionym wzorem do naśladowania jako całe urządzenie a iOS 11 jako system, razem tworzą technologiczny majstersztyk !!!

      Ja używam 7 Plus a żona SGS 8 i co mogę napisać? Samsung to porażka, tak wielka, że biorąc ten telefon do ręki i go uruchamiając rzygać się chce, nic nie działa jak powinno…

      PS żona chce z powrotem iPhone’a 7 hahaha…;-)

      • Artur

        Ty tak na poważnie???

      • Subiektywnie-obiektywny

        Jaki ku*wa majstersztyk”:D Nie udało im się zrobic czytnika w ekranie to zrobili face id… cała konstrukcja… szkło, szybkie ładowanie, bezprzewodowe ładowanie to galaxy s6, połączone z bezramkowcem i aparatem z note8… tyle jest w tym twoim przełomowym iphonie już i tak rozjechanym przez Note 8.
        Do tego ten ekst na prezentacji „pierwszy oled wystarczająco dobry, by być w iphonie”…. śmieh na sali, bo s7, , s8 i note 8 mają lepsze wyświetlacze niz s7+, więc skoro w końcu oled jest wystarczająco dobry to jaki syf musieli przez lata pakować do iphonów, skro zawsze są gorsze od amoledów:D

        • SmackThat

          LOL oboje dobrze wiemy, że apple nigdy nie wypuszcza produktów niedopracowanych, to nie samsung który wypuszcza skaner twarzy, który nie działa jak powinien. Może wreszcie w S8 poprawią dźwięk bo gra jak telefon za 500zł, albo zmienią ten zaokrąglony na rogach ekran, to dopiero porażka, trzymając telefon trzeba uważać że palacami nie dotykać, porażka. W note 8 obudzili się że iPhone nagrywa 4K 60 klatek, wow bo tak mają klientów w d***e i chcę teraz aktualizacją zrobić to samo. Chcę to zobaczyć. Jak można być tak ograniczonym, zacznij używać iPhone’a to pogadamy w innym wypadku jakie możesz mieć zdanie? O produkcie który nie używasz? Na dzień dzisiejszy nie ma lepszego telefonu niż mój iPhone 7 Plus, z iPhone’m 8 to samsung może pomażyć o konkurowaniu, a iPhone X to im odskoczył na najbliższe dwa lata. To jest prawda.

          PS oh mój iPhone będzie jeszcze lepszy ponieważ już 19 września dostanę iOS 11, a za rok iOS 12. Jak tam android stoi z aktualizacją? Może jeszcze coś o optymalizacji? A może coś o 50% sygu w google play coś napiszesz? Ojej… tylko się nie obraź 🙂

          • Subiektywnie-obiektywny

            Jak s8 gra? Przecież w S8 masz zdecydowanie lepsze audio niż w ip 7+, do tego słuchawki AKG też robią robotę, nie to co ten syf za 2 dolce który masz przy iphonie:D
            Apple to powinno było wcześniej pozbyć się pasów startowych, bo wypuszczanie przez 4 lata tego samego to jakaś kpina:D ip8 przy s8 wygląda śmiesznie, wszystkie „innowacje” już były w s6:D

            Co mogę wiedzieć o sprzęcie apple? Ip6s, Aw2, MBA i ipad air w domu – żona używa – chwali sobie i chociaż ekosystem jest świetny to w każdym wypadku znajdę sprzęt lepszy, który mi bardziej odpowiada.

            „Na dzień dzisiejszy nie ma lepszego telefonu niż mój iPhone 7 Plus” – proszę cie, to coś dopiero dorównało do S7e,,, już s8+ go pozamiatał baterią, aparatem, wyświetlaczem, wyglądem, a iphone x – to jest sukces bo w końcu coś co moze bezpośrednie (prawie) konkurować z note, chociaz wciąż – to ułomny produkt.

            najbardziej w twoich żałosnych wypowiedziach śmieszne ejst to jak bronisz marki, która nawet nie wie o twoim istnieniu, ale spoko – oddaj życie za korporacje:D
            Typowy sadowniczy idiota:D

          • SmackThat

            Wow „typowy sadowniczy idiota” szacunek za obrażanie innych, po pierwsze jakbyś był choć troszkę inteligentny nie wrzucał byś każdeo użytkownika iPhone’a do worka „sad” itp. To jest taka dziecinada. Po drugie jakbyś miał troszkę więcej kultury to byś mnie nie obrażał, ale co może typowy użytkownik androida, należysz do tych 99% cieni, którzy chodzą po ulicach zklapkami na oczach i nie widzą otaczającego ich świata. Typowy polaczek.

            Wracając do tematu, nie porównuj samsunga do apple, ponieważ apple to sprzęt dla najbardziej wymagających a samsung to typowa masówa.

            Wiesz w ogóle w jakim telefonie zastosowano pierwszy AMOLED? Samsung omnia HD, miałeś ten telefon? Wątpie. Amoled który miał takie przesycenie barw, że reklama media markt wyglądała jak rozlany kolor czerwony, mimo tego, że byly tam paski jasno i ciemno czerwone, kolor biały? Zapomnij, co najwyżej jasnoszary. Korzystanie było bardzo uciążliwe, no ale samsung to przecież wzór do naśladowania prawda? Wydał amoled jako pierwszy !!! Hahhahhahhah nie ważne, że była to porażka 🙂 to samo z skanerem twarzy LOL wiemy już jak działa 🙂 a głośnik w S8 to porażka, wiesz co to jest głośnik? 🙂

            Musisz wiedzieć, że nigdy żaden telefon z androidem nie doścignie iOS, na dzień dzisiejszy, android 8.0 to nie wiem czy może konkurować z iOS 10, raczej iOS 9, o iOS 11 to nawet nie wspominam bo w tym wypadku to tak jak z iPhone’m X wyprzedza o 2 lata androida 8.0.

            Jeśli chodzi o sprzęt to ok, samsung ma lepszą wodoodporność, sony xz ma lepszy dźwięk, może nawet htc u11 ma lepszy aparat, a pixel ma dużo lepszą baterię hahahha tylko musisz zebrać do kupy przynajmniej 3 jak nie 4 czy 5 sametfonów z androidem, żeby kogły konkurować z iPhone’m 🙂

            Niestety użytkownikom androidowego syfu zabrakło już nawet argumentów na siłę, prawda? Że nie było wodoodporności, że za duże ramki, że nie był dźwięku stereo, tylko, że połowa sprzętu z androidem tego nie ma. A teraz? Po prezentacji iPhone’a X androidowym dzieciom kopary opadły bo obawiają się czy jakiś syfek z androidem dorówna iPhone’owi, a zaszczykało w d***e prawda? Hahaha Wiem jak boli prawda, na siłe czepianie się do Face ID, mam zastrzeżenia do FaceID pisze, dziaciak z samsungiem galaxy S8 hahhahahhaha…

            To jest tak śmieszne, że można by z tej okazji imprezę wyprawić 🙂

            Na koniec:

            Przestań pisać to co piszą inni, zacznij myśleć jak człowiek, miej oczy otwarte, a zrozumiesz, że android i cały ten chłam nie jest warty nawet jednej złotówki.

            Ludzie którzy w życiu sobie utrudniają, sami robią sobie schody lub kopią dołki są d******i. Życie trzeba sobie ułatwiać, więc dlaczego kupujesz androidkowy syfek? 🙂

          • Subiektywnie-obiektywny

            „Wiesz w ogóle w jakim telefonie zastosowano pierwszy AMOLED? Samsung omnia HD, miałeś ten telefon?” – to było sto lat tat temu debilu, dzis co pół roku Samsung prześciga sam w siebie w najlepszych wyświetlaczach i takie są fakty, do tego ip x ma oled właśnie od samsunga:)

            „Musisz wiedzieć, że nigdy żaden telefon z androidem nie doścignie iOS, na dzień dzisiejszy, android 8.0 to nie wiem czy może konkurować z iOS 10, raczej iOS 9, o iOS 11 to nawet nie wspominam bo w tym wypadku to tak jak z iPhone’m X wyprzedza o 2 lata androida 8.0.” – przecież to każda kolejna geenracja IOS czerpie garściami z funckjonalnośći androida – zobacz sobie „nowości” ju w IOS 7 i dalej – wsio juz jest na andrku, ok… niema animoji, ale ja nie musze wysyłać żonie anomiwanego g*wna:D

            „Jeśli chodzi o sprzęt to ok, samsung ma lepszą wodoodporność, sony xz ma lepszy dźwięk, może nawet htc u11 ma lepszy aparat, a pixel ma dużo lepszą baterię hahahha tylko musisz zebrać do kupy przynajmniej 3 jak nie 4 czy 5 sametfonów z androidem, żeby kogły konkurować z iPhone’m :-)” – bateria, aparatm wyswietlacz lepsze w note 8, dźwięk audio to samo, o fucknonajlnosci nie wspominajać – spen czyli killer feature ale co taki ograniczony fanboj nolife moze wiedzieć:D:D

            No i co mi z face id, jak mam skaner odcisków palców który działa szybcjiej a na froncie mam skaner tęczówki oka którego nie da się oszukać?:)

            Dlaczego wybieram Note 8? Interesuje mnie najlepsze, ty zaślepiony dziecinny fanboju:D

          • SmackThat

            tak na pewno ten w S8 działa najszybciej hahahhahaahhah … !!!

            Powodzenia 🙂

          • Gamer

            Nie wiem, gdzir to wyczytakes w moim poście, ale widać jasno, ze jesteś ograniczony – kolejny raz pokazales jak cydr wypacza rscjonalny umysl:)

  • SmackThat

    Wydaje mi się, że zastosowanie elranu z wcięciami ma swoje powody, mianowicie kilka:
    – teraz przy lwewj krawędzi górnej jest centrum powiadomień, a po prawej centrum sterowania
    – zastosowanie tak grubej ramki na górze nie było by do końca innowacyjne, przyżądy zajmują powierzchnię mniejszą niż cała górna część
    – w tych wcięciach można umieścić godzinę po jednej stronie i wskaźniki po drugiej

    Takż powodów zastosowania takiego ksztaltu ekranu, a nie innego jest sporo.

    Mnie osobiście nie do końca podoba mi się np. Oglądanie filmów czy granie, jednak ocenię to dopiero tak realnie jak już będę z niego korzystał.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Pogrązaj sie z każdym postem:D

Previous post:

Next post: