Najtańszy z nowych iPhone’ów jest tak samo szybki jak najdroższy smartfon Samsunga, czyli iPhone XR vs. Galaxy Note 9 (test szybkości)

Łukasz Bernaczyk   5 listopada 2018

Panowie z PhoneBuff słyną z prowadzenia najbardziej miarodajnych (bo zautomatyzowanych) testów szybkości telefonów. Tym razem do starcia przystąpili odwieczni konkurenci: iPhone i Samsung. Apple reprezentował najtańszy z flagowców – iPhone XR, Samsunga – najdroższy model Galaxy Note 9. Wynik okazał się remisowy. Ze wskazaniem na XR…

Standardowo, test PhoneBuff test składał się z dwóch rund. Pierwsza polegała na otwarciu szeregu aplikacji, jedna po drugiej. Apki odpalało zmechanizowane ramię robota, by wyeliminować błąd powodowany przez opóźnienia w reakcji ludzkiej.

Runda druga to ponowne uruchomienie tych samych aplikacji, z tą różnicą, że działają one już w tle (w pierwszej rundzie wszystkie aplikacje zostały wcześniej zamknięte).

Runda 1

iPhone Xr odnotował czas 1:51.80, podczas gdy Note 9 te same aplikacje odpalał w czasie 2:05.40.

Runda 2

Ponowne otwarcie aplikacji działających w tle zajęło iPhone’owi 46.52 sekundy, Note 9 odnotował czas 33.08 sekundy.

Podsumowanie

Ostatecznie czasy łączne dwóch rund dla obu telefonów wynosiły 2:38 minuty, co daje nam remis.

Weźmy jednak pod uwagę, że testowany Note 9 ma 8 GB pamięci RAM, a cena tego modelu to ponad 5000 zł. Biorący udział w teście iPhone XR to model za 3729 zł i ma 3 GB pamięci RAM.

To właśnie większa ilość pamięci RAM pozwala utrzymać większą ilość działających w tle aplikacji. Z otwieraniem tych aplikacji i innymi zadaniami szybciej radził sobie jednak iPhone XR.

Będziemy to powtarzać do znudzenia, ale wyniki powyższego testu, biorąc pod uwagę specyfikacje i ceny obu telefonów, po raz kolejny pokazują, jaką moc ma integracja sprzętowa i programowa w telefonach Apple.

Konkurencja może błyszczeć wyższymi cyferkami w specyfikacjach, natomiast w żadnym stopniu nie ma to realnego przełożenia na lepsze wyniki w testach od smartfonów Apple.

q-JAYS Reference - EDYCJA LIMITOWANA - tylko 200 wyprodukowanych sztuk!

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: