Pro Display XDR – wszystko, co wiemy o nowym monitorze od Apple

Łukasz Bernaczyk   6 czerwca 2019

Podczas konferencji WWD 2019 Apple pokazało nowego Maca Pro oraz monitor Pro Display XDR. Oba urządzenia są przeznaczone dla profesjonalistów i charakteryzują się najwyższymi parametrami technicznymi oraz niezwykłą jakością wykonania. Przyjrzymy się dokładnie nowemu monitorowi.

berrolia

Apple Pro Display XDR

Nowy monitor od Apple nie jest wyświetlaczem dla typowego użytkownika komputera. Świadczą o tym parametry techniczne urządzenia oraz cena.

Na początek przyjrzyjmy się specyfikacji wyświetlacza Apple Pro Display XDR:

  • przekątna i rodzaj matrycy: 32 cale, IPS LCD (w technologii TFT);
  • rozdzielczość: 6K (6016px x 3384px), łącznie 20,4 mln pikseli przy 218 pikselach na cal, proporca: 16:9;
  • technologia XDR (Extreme Dynamic Range), która jest znacznie podwyższonym standardem HDR;
  • jasność: 1600 nitów (skokowa), 1000 nitów (stała);
  • kontrast: 1 000 000:1;
  • gama kolorów: P3, 10-bit, 1 073 mld kolorów;
  • kąt widzenia: 89 stopni w pionie i poziomie.

Patrząc na powyższą charakterystykę łatwo stwierdzić, że monitor Pro Display XDR to najwyższa półka i to z półek dla profesjonalistów. Dla porównania dodam, że ekran w iMacu Pro przy rozdzielczości 5K świeci z jasnością 500 nitów, a to przecież też ekran do zastosowań profesjonalnych.

Wiemy, jak duży efekt daje technologia HDR, jeżeli porównamy ją do „zwykłego” wyświetlacza. Wyobraźcie sobie teraz XDR przy wymienionym wyżej kontraście i jasności w porównaniu z HDR, bo do „zwykłego” wyświetlacza nie ma już co tego porównywać.

 

Inne cechy

Apple chwali się wieloma innymi ciekawymi i innowacyjnymi technologiami zawartymi w monitorze Pro Display XDR. Macierz 576 stref bezpośredniego podświetlania oraz autorski procesor TCON, odpowiadający za błyskawiczną kontrole tych stref, mają zapewnić reakcję i zmianę koloru wszystkich 20.4 miliona pikseli w rekordowo krótkim czasie.

Wyświetlacz ma też wbudowaną technologie True Tone, która za pomocą podwójnego czujnika oświetlenia może regulować temperaturę wyświetlanych barw tak, by nie męczyć oczu użytkownika.

Apple podkreśla także, że Pro Display XDR jest wyświetlaczem klasy monitorów referencyjnych, czyli takich, gdzie odwzorowanie kolorów i innych parametrów jest praktycznie idealne. Monitory takie znajdują przeważnie zastosowanie profesjonalnych planach filmowych, w drukarniach czy studiach fotograficznych.

Pro Display XDR ma nawet kilka wbudowanych trybów (profili) referencyjnych, między którymi użytkownik może się przełączać.

Każdy monitor przechodzi oczywiście specjalistyczną kalibrację. Indywidualnie kalibrowany jest nawet każdy z jego 576 paneli LED.

Apple Pro Display XDR – cena

Tu dochodzimy do punktu, który budzi wiele niepotrzebnych emocji i rodzi prześmiewcze opinie. Wynikają one jednak wyłącznie z nieznajomości tematyki profesjonalnych monitorów referencyjnych.

Monitor Pro Display XDR sprzedawany będzie w dwóch opcjach: 4999 dolarów za ekran ze standardowym szkłem oraz 5999 dol. za ekran dodatkową, matową powłoką antyrefleksyjną, wykonaną w nanotechnologii.

W kartonie nie znajdziemy jednak specjalnej nóżki Pro Stand, za którą przyjdzie nam dopłacić kolejne 999 dol.

Sumarycznie, komplet monitor + nóżka będzie wydatkiem w kwocie nawet do 6998 dol., co przy dzisiejszym kursie dolara daje nam około 26000 zł. Podejrzewam, że oficjalna cena w Polsce może wynieść blisko 30000 zł.

Żeby przekonać się, że nie jest to wygórowana cena, wystarczy sprawdzić ceny innych monitorów z klasy referencyjnych, bo to właśnie jest tu tym decydującym szczegółem. Wyświetlacze firm takich jak Eizo czy Canon (tak, Canon robi także monitory) bez problemu znajdziecie w cenach od 20 000 zł do nawet 100 000 zł. Podczas prezentacji Apple pokazało monitor Sony BVM-X300, który wśród profesjonalistów jest uważany za punkt odniesienia w tym biznesie – kosztuje on… 43 tysiące dolarów (w Polsce około 200 tys. zł).

Chcesz 50 zł na zakupy w dowolnym miejscu? To masz!

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: