iPhone 12 bez “notcha” lub z jego znacznie mniejszą wersją, być może bez jakiegokolwiek portu – raport

Łukasz Bernaczyk   24 października 2019

Seria krótkich raportów pochodzących od Bena Geskina, znanego twiterowego leakera, opisuje zmiany, jakie najprawdopodobniej zobaczymy w przyszłorocznych iPhone’ach. Wśród nich znalazły się te najbardziej wyczekiwane, jak brak notcha czy portu Lightning.

berrolia

Zupełnie inny iPhone 2020

Informacje od Geskina potwierdzają wcześniejsze plotki, jakoby iPhone 12 miał znacząco różnić się od tegorocznych modeli.

Po pierwsze, leaker potwierdził doniesienia o tym, że Apple pracuje nad usunięciem wcięcia w ekranie i testuje kilka prototypów przyszłorocznego iPhone’a, z których przynajmniej jeden jest zupełnie pozbawiony notcha. Cała elektronika i optyka odpowiadająca za technologię FaceID została „upchnięta” w niewiele szerszą od obecnej ramkę telefonu.

W innych wariantach prototypów testowane są różne wersje mniejszego notcha.

Druga informacja dotyczy planu Apple, aby w przyszłych modelach iPhone’a zupełnie porzucić port komunikacyjny. Obecnie smartfony Apple wyposażone są w wejście Lightning i co raz częściej mówiło się o możliwości zamiany tego rodzaju złącza na port USB-C, stosowany w większości smartfonów innych producentów, jak również w najnowszych modelach iPada Pro.

Według Geskina, celem Apple jest zupełna rezygnacja z łączności przewodowej i przyszłe iPhone’y nie będą posiadały fizycznego portu komunikacyjnego. Być może pierwszym takim iPhonem będzie już przyszłoroczny model.

Trzeci nowa informacja od Geskina to szersze linie anten, które znajdują się na krawędziach iPhone’ów. Wegług informatorów, przyszłoroczne modele będą wyposażone w linie szersze niż 1 mm, co podyktowane jest wymogami technologicznymi łączności 5G.

Jeżeli powyższe informacje znajdą potwierdzenie w przyszłorocznej wersji iPhone’a, wygląda na to, że iPhone 12 (Pro) może być jeszcze większym hitem niż tegoroczne flagowce.

Twoje poszukiwania maski idealnej właśnie dobiegły końca

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: