Raport: premiera iPhone’a 12 Pro może się odbyć dopiero w styczniu 2021

Łukasz Bernaczyk   8 stycznia 2020

Według zaskakującego raportu opublikowanego przez Susquehanna International Group, Apple może pokazać we wrześniu tylko jednego smartfona – następcę iPhone’a 11, który będzie wyposażony w modem 5G w technologii sub-6GHz. iPhone’y 12 Pro i 12 Pro Max, wyposażone w szybsze 5G mmWave miałyby wejść na rynek pod sam koniec tego roku, albo dopiero w styczniu 2021 r.

berrolia

iPhone 12 i 12 Pro 5G

Według analityków SIG, iPhone’y 12 Pro i 12 Pro Max będą (zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami) wyposażone w superszybkie modemy 5G wykorzystujące fale milimetrowe (mmWave).

iPhone 12 ma natomiast posiadać modem 5G w technologii Sub-6Ghz, która nie zapewnia aż tak szybkiego przesyłu danych jak mmWave.

Informatorzy SIG twierdzą, że we wrześniu (miesiąc, w którym Apple co roku pokazuje nowe iPhone’y) możemy zobaczyć tylko jeden nowy model – iPhone’a 12, natomiast iPhone 12 Pro i 12 Pro Max będą opóźnione o kilka miesięcy i mogą nie pojawić się w sprzedaży przed styczniem 2021 r. Opóźnienie ma być spowodowane decyzją Apple, żeby samemu produkować moduł anteny do modemów 5G w technologii mmWave, zamiast korzystać z podzespołów firm trzecich.

Co ciekawe, w raporcie znajdziemy również wzmiankę, jakoby iPhone 12 miał jednak zachować ekran w technologii LCD, co jest sprzeczne informacjami z innych źródeł, m.in. tymi podawanymi przez Ming-Chi Kuo, według którego wszystkie tegoroczne iPhone’y otrzymają ekran OLED.

Do raportu SIG musimy oczywiście podejść z dystansem. Żadne inne źródło nie potwierdza na razie tych rewelacji. Ale pamiętajmy też, że podobne opóźnienia przydarzyły się Apple w ostatnich latach: premiera topowego modelu z 2017 r. – iPhone’a X, odbyła się dopiero w listopadzie, a iPhone’a XR dopiero pod koniec października 2018 r. Nie jest wykluczone, że w tym roku będzie podobnie, albo że opóźnienie będzie jeszcze większe i iPhone’a 12 Pro zobaczymy dopiero na początku 2021 r.

Wielka wyprzedaż OUTLETU ThinkStore – jak nowe, a tańsze o połowę!

Źródło

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: