Oprócz finalnej wersji iOS 10.2.1, Apple udostępniło też dzisiaj aktualizacje wszystkich pozostałych systemów – macOS Sierra dla Maców, watchOS dla Apple Watcha i tvOS dla Apple TV czwartej generacji.
macos
Apple udostępniło dzisiaj deweloperom drugą betę iOS 10.2.1. Aktualizacja wprowadza drobne ulepszenia i naprawia błędy znalezione w poprzednich wersjach. Na razie nie zauważono w niej większych zmian.
Wczoraj Apple udostępniło deweloperom iOS 10.2.1 beta 1 i macOS Sierra 10.12.3 beta 1, a dzisiaj obie aktualizacje trafiły w ręce testerów publicznych bet. Żadna z nowych wersji nie przynosi poważnych zmian, Apple skupiło się tym razem na poprawkach błędów i drobnych ulepszeniach.
Trzy dni po udostępnieniu finalnej wersji iOS 10.2, Apple oddało w ręce deweloperów pierwszą betę kolejnej aktualizacji – iOS 10.2.1. Prawdopodobnie zawiera ona jedynie drobne ulepszenia i poprawki błędów. Oczywiście damy Wam znać, jeśli tylko natrafimy na większe zmiany.
Dzień po udostępnieniu iOS 10.2, Apple oddało w nasze ręce finalną wersję macOS Sierra 10.12.2. Aktualizacja zawiera wiele poprawek wydajności i stabilności systemu oraz nowe tapety i nowe emotikony, które wczoraj dodano do iOS.
Możliwość bezpośredniej współpracy między urządzeniami z iOS a Makiem pierwszy raz pojawiła się w 2014 roku, wraz z prezentacją OS X Yosemite. To wtedy Apple zaprezentowało Handoff i Continuity (o tym, czym są te funkcje i jak aktywować je na starszych Macach pisałem tutaj). W macOS Sierra Apple rozszerzyło możliwości współpracy między urządzeniami mobilnymi a Macami o wspólny schowek oraz automatyczne odblokowywanie komputera Apple Watchem. Tą ostatnią funkcję wpierają jednak tylko nowsze komputery, lecz w internecie pojawił się potencjalny sposób na jej obsługę również na starszych Macach.
Oprócz iOS 10.1, Apple udostępniło też wczoraj finalne wersje kolejnych aktualizacji pozostałych systemów operacyjnych: macOS Sierra 10.12.1 dla Maca, watchOS 3.1 dla Apple Watcha i tvOS 10.0.1 dla Apple TV 4.
Od lat mam wrażenie, że Polacy są niekwestionowanymi mistrzami świata w krytykowaniu Apple. W amerykańskich mediach krytyka firmy z Cupertino oczywiście również istnieje (i dobrze!), ale jest znacznie bardziej wyważona i rzeczowa. Jednak co jakiś czas mocno uderza w Apple portal The Verge. Szerokim echem odbił się np. artykuł Nilay’a Patela, który w bardzo ostrych słowach krytykował pomysł usunięcia minijacka z iPhone’a (argumentacja Patela jest moim zdaniem absurdalna, ale to temat na inny artykuł). Z kolei na początku sierpnia, Sam Byford na łamach The Verge oskarżył Apple o sprzedawanie przestarzałej technologii – uważa on, że „Apple powinno przestać sprzedawać czteroletnie komputery”.
Czy można sobie wyobrazić lepszy program do zarządzania firmą na Macu niż taki stworzony przez ludzi, którzy są wielkimi fanami Apple i przy tworzeniu swojego flagowego produktu opierali się o zasady, którymi kierował się też Steve Jobs – dostarczeniem najlepszego z możliwych produktów, niezwykle funkcjonalnego, przy jednoczesnym zachowaniu prostoty i intuicyjności?













