Facebook ma Twoje kontakty, historię połączeń i SMSów. Dlaczego? Bo (jeszcze) używasz Androida zamiast iOS

Marcin Chrobak   26 marca 2018

Już od ponad tygodnia Facebook jest pod medialnym ostrzałem ze względu na skandal z wykorzystaniem danych użytkowników przez firmę Cambridge Analytica. Sprawa odbiła się szerokim echem, a użytkownicy Facebooka, chcąc sprawdzić co wie o nich ta sieć społecznościowa, zaczęli pobierać kopię swoich danych.

I znowu jest niemiło – okazuje się, że aplikacje Facebooka zbierają ze smartfonów z Androidem historię połączeń oraz wysłanych SMSów.

Serio!

berrolia

Facebook wie do kogo dzwoniłeś i z kim pisałeś

Każdy z użytkowników Facebooka może pobrać kopię wszystkich danych, które Facebook posiada na jego temat. Zawiera ona między innymi albumy ze zdjęciami, posty i historię rozmów przeprowadzoną przez Messengera.

Okazuje się jednak, że Ci, którzy postanowili ściągnąć swoje dane, znaleźli w archiwum także coś, czego się nie spodziewali.

Mat Johnson pisze na Twitterze:

Wow, moje archiwum danych z Facebooka zawiera listę wszystkich moich rozmów telefonicznych i smsów, które wykonałem w przeciągu roku.

Dylan Mckay także znalazł dane, których się nie spodziewał:

Ściągnąłem swoje dane z Facebooka w formie archiwum. W jakiś sposób jest w nich zapisana cała historia połączeń z matką mojej partnerki, archiwum kontaktów (w tym te, które usunąłem) oraz metadane wszystkich wysłanych i odebranych smsów (nie używam Messengera do SMS).

Sprawa jest poważna – szczególnie, że kolejne osoby, które ściągają kopię swoich danych z Facebooka także znajdują w nich historię smsów i połączeń. Co ciekawe, Facebook w zbieraniu tych danych zdaje się skupiać na bliższych znajomych – rodzinie i partnerach.

No dobra, ale skąd oni to wiedzą

Każda aplikacja na urządzeniach mobilnych (niezależnie od systemu), która potrzebuje dostępu do danych użytkownika podczas pierwszego uruchomienia prosi o zezwolenie na dostęp. Wyrażone przez użytkownika zgody są jednorazowe i trwałe do momentu, kiedy użytkownik sam odbierze dostęp danej aplikacji w ustawieniach, bądź też nie usunie jej z pamięci urządzenia. Uaktualnienia nie wpływają na wyrażone już zgody.

Czemu o tym mówię? Ano dlatego, że sami wyraziliście zgodę na pobieranie przez Facebooka danych, o których mowa. Ale mogliście o tym po prostu nie wiedzieć.

Android do wersji 4.1 (Jelly Bean) posiadał bardzo uproszczone zezwolenia na dostęp do danych użytkownika. Wyrażając zgodę na dostęp do kontaktów zapisanych w pamięci smartfona zgadzaliście się także na dostęp do… historii połączeń i smsów.

Struktura pozwoleń aplikacji w Androidzie została zmieniona już parę lat temu, ale aplikacje mogły dalej korzystać z jej starej wersji do października 2017 roku – wtedy Google ostatecznie zamknęło tą możliwość. Archiwa historii połączeń i smsów w kopiach danych Facebooka są zachowane właśnie do tej daty.

Facebook znalazł i na to obejście

Facebook tak bardzo lubi nasze dane, że wymyślił inny sposób na wymuszenie (teraz już wymaganych) odpowiednich uprawnień w systemie Android.

Jest on bardzo prosty – Facebook prosi o wyrażenie zgody (do czego zachęca duży, niebieski przycisk), tym razem podając więcej informacji:

Wysyłaj informacje na temat Twoich kontaktów, takie jak numery telefonów i pseudonimy oraz historię Twoich rozmów i smsów. To pozwoli znajomym znaleźć się na Facebooku i pomoże nam w stworzeniu lepszych doznań dla wszystkich.

Odpowiedź Facebooka

Facebook odpowiedział na zapytanie ‘O co chodzi?’ w dosyć przewidywalny sposób (wyróżnienia moje):

Historia rozmów i smsów jest częścią funkcjonalności w aplikacjach Messenger i Facebook Lite na Androidzie, na którą użytkownicy muszą wyrazić zgodę. Wyrażenie zgody pomaga w odnajdywaniu i kontaktowaniu się z ludźmi, na których Ci zależy oraz ułatwia nam dostarczenie Ci jak najlepszych doświadczeń w korzystaniu z Facebooka.

Użytkownicy muszą wyrazić zgodę na korzystanie z tej funkcjonalności. Jeżeli użytkownik chce cofnąć swoją zgodę, to może zrobić to w ustawieniach aplikacji (tutaj dla Facebook Lite). Po wycofaniu zgody wszystkie informacje zgromadzone przez tę aplikację zostaną usunięte. Dane zawierające historię połączeń i smsów nigdy nie były pobierane bez zgody użytkowników.

Facebook oczywiście sprytnie pomija informację o tym, że wykorzystywał stary system zezwoleń w Androidzie aż do momentu, kiedy nie było to już możliwe. Oprócz tego, ich odpowiedź wydaje się także nieco rozmijać z prawdą.

Użytkownicy Facebooka, którzy pobrali kopię swoich danych, (m.in. Dylan McKay, którego cytujemy wyżej) twierdzą, że nigdy nie wyrażali specjalnej zgody na dostęp do kontaktów – jedynie zgody niezbędne do instalacji aplikacji.

Dylan mówi, że usunął i zainstalował ponownie aplikację Facebooka kilkukrotnie w przeciągu paru ostatnich lat. Rzeczone dane zgromadzone przez Facebooka, a pobrane przez Dylana, sięgają do lipca 2017 roku.

Facebook i iOS

Sam pobrałem kopię swoich danych z Facebooka i nie znalazłem w niej żadnych niespodzianek. Facebook nie wie z kim rozmawiałem oraz z kim pisałem smsy. Dlaczego? Bo używam iOS.

Apple nie pozwala praktycznie żadnym aplikacjom na dostęp do historii połączeń i smsów. Jedynym wyjątkiem są specjalistyczne aplikacje – jak np. blockery niechcianych połączeń oraz smsów. Proces ich aktywacji przebiega podobnie jak w przypadku instalowania dodatkowych wirtualnych klawiatur systemowych.

Używam sprzętu Apple z wielu względów, ale jednym z nich niewątpliwie jest to, że jako jedyna firma na świecie próbują oni chronić naszą prywatność i zabezpieczać nasze dane – czasem nawet przed nami samymi.

A Google i Facebook? Nie jest im to zbytnio na rękę i zależy im na tym, żeby mieć jak najwięcej Waszych danych. Taktykę mają na to dobrą – oferować darmowe narzędzia i zbierać dzięki nim informacje owprowadzane przez użytkowników.

A kiedy ktoś złapie ich na gorącym uczynku? Wtedy wystarczy przeprosić i powiedzieć, że przecież sami na to wyrazili zgodę korzystając z ich aplikacji.

Spytacie po co im te dane? Między innymi po to, żeby móc je między innymi sprzedać firmom trzecim, które wykorzystają je w swoich celach. Może być to lepsze dopasowanie reklam, albo… zbudowanie profilu psychologicznego, na podstawie którego będą wiedzieć jak przekonać Was do zagłosowania na kandydata, który za to zapłaci.

Usługi Google’a, Facebooka i inne podobne nie są darmowe – bo jak coś w internecie jest darmowe, to Ty stajesz się produktem, a nie użytkownikiem. A w tym przypadku są to nasze dane.

Podobne tematy: 

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Źródło: ArsTechnica
Grafika: Flickr

Marcin Chrobak

Lubię komputery, głównie te z jabłkiem.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: