Apple może kupić Teslę – twierdzi analityk. Ale czy powinno?

Łukasz Bernaczyk   23 sierpnia 2018

Ross Gerber – prezes firmy inwestycyjnej Gerber Kawasaki i znany analityk biznesowy, wywołał burzę w mediach twierdząc, że Apple powinno kupić producenta samochodów elektrycznych – Teslę. I że firma z Cupertino rzeczywiście może to zrobić.

berrolia

Prywatna Tesla

Cała sprawa miała swój początek, kiedy Elon Musk – współzałożyciel i dyrektor generalny Tesli, wrzucił wiadomość na Tweetera, w której poinformował, że rozważa wycofanie Tesli z giełdy. Musk napisał również, że zamierza to uczynić przez wykup akcji giełdowych za pomocą środków, które ma już zabezpieczone w postaci pieniędzy od prywatnego inwestora.

Miałoby się to odbyć po zaproponowanej przez Muska cenie 420 dolarów za sztukę. W rezultacie operacja kosztowałaby około 71 miliardów dolarów, czyli o 17 mld dolarów więcej, niż obecnie warta jest Tesla (w momencie pisania tego artykułu, jedna akcja Tesli kosztuje 321,90 dolarów, a kapitalizacja firmy to 54,17 mld dolarów).

Uważany za geniusza i wizjonera dzisiejszych czasów, Musk tłumaczył, że prywatnym inwestorem mógłby spokojnie być Suwerenny Fundusz Bogactwa Arabii Saudyjskiej, ale osobiście wolałby zdywersyfikować prywatnych udziałowców i podzielić własność między dwóch lub więcej inwestorów.

Tu zaczęły się spekulacje mówiące, że idealnym kandydatem na współinwestora byłoby Apple. Niektórzy sugerowali nawet, że Apple może w całości wykupić Teslę, jako jedyny inwestor.

Argumenty

Największe zamieszanie wywołał właśnie Ross Gerber. W swojej wypowiedzi wspomniał, że byłoby to najbardziej logiczne rozwiązanie, a Apple jest tak samo potrzebne Tesli, jak Tesla potrzebna jest Apple.

Głównym argumentem Gerbera są problemy Elona Muska, które, jak sam powiedział, są też powodami, dla których chciałby zdjąć Teslę z giełdy. Jak mówi sam dyrektor generalny, główną bolączką Tesli jest fakt, że jako spółka giełdowa, musi składać raporty kwartalne.

Wywiera to presję na podejmowanie decyzji opłacalnych w raportowanym czasie, ale niekoniecznie w dłuższej perspektywie firmy. A to właśnie na długoterminowych celach powinien się skupiać producent elektrycznych samochodów, bo jest firmą z wizją, która ma spełnić się w dłuższym czasie.

Kolejnym argumentem jest fakt, że Apple jak mało którą firmę po prostu stać na taką inwestycję.  Gigant z Cupertino mógłby sobie pozwolić na taką inwestycję, posiada bowiem bardzo duże środki inwestycyjne, a sama firma przekroczyła niedawno rynkową wartość 1 biliona dolarów.

Apple Car

Następny mocny argument można upatrywać w przyszłościowych planach Apple oraz w trwających już od kilku lat pracach nad nowymi produktami. Mowa tu, rzecz jasna o Apple Car. To, że Apple pracuje nad własnym samochodem autonomicznym, chyba nie jest już dla nikogo nowością.

Choć nie mamy pewności, czy będzie to tylko system sterowania pojazdem, montowany w autach innych producentów, czy może jednak kompletny samochód produkcji Apple, wyposażony właśnie w tego typu systemy autonomicznej jazdy. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie to autorski, kompletny pojazd od firmy z Cupertino, który prawdopodobnie pojawi się na rynku w latach 2023 – 2025.

“Apple Car” ma na nowo zdefiniować pojęcie „samochód”. Ma być zupełnie czymś innym niż auta, którymi poruszamy się dzisiaj.

I tu właśnie przydałaby się Tesla. Po pierwsze, może wnieść nowe nowe rozwiązania, jak i innowacyjność w projektowaniu samochodów przyszłości od Apple. Po drugie, kupując Teslę, Apple automatycznie nabyłoby całe linie produkcyjne dla swoich nowych samochodów, co dla początkującego w branży automotive byłoby idealnym rozwiązaniem. Nie tylko gotowa produkcja, ale i dystrybucja oraz całe know-how branży motoryzacyjnej zostałoby w chwili wchłonięte przez Apple w postaci ekspertów Tesli.

Ostatecznie upatruję jeszcze jeden argument, działający na plus dla takiej prywatyzacji. Mianowicie sama wizja i filozofia dotycząca technologii oraz świata obu firm jest bardzo zbieżna. Obie firmy kreują się na innowacyjnych liderów w swoich branżach z wizjonerskim podejściem do świata technologii.

Podsumowując: czy Apple kupi Teslę? Wątpię, czy jest ktoś na świecie, kto z przekonaniem jednoznacznie odpowie na takie pytanie. Według mnie byłoby to bardzo ciekawe rozwiązanie z korzyścią dla obu firm.

A Wy, jak myślicie – ma to w ogóle sens?

Łukasz Bernaczyk

Swoją przygodę z Apple zaczął w 1992 r. od Macintosha Classic. Od tego czasu wierny użytkownik i fan marki z Cupertino. Gadżeciarz, miłośnik amerykańskiej koszykówki, szachów i podróży. W wolnych chwilach eksperymentuje z elektroniką, niejednokrotnie z sukcesami.

Podłącz się do nas na Twitterze lub Facebooku, żeby nie przegapić żadnych informacji ze świata Apple.

Poprzedni post:

Następny post: