W swoim najnowszym raporcie Fast Company podaje, że Apple zamierza dodać do iPhone’a 8 laser 3D, który byłby zintegrowany z tylną kamerą telefonu. Służyłby on przede wszystkim określaniu dokładniejszej odległości do widzianych przez kamerę obiektów (wyznaczaniu głębi pola), co znacznie usprawniłoby wykorzystanie funkcji AR (choć, jak wiele razy widzieliśmy, obecne iPhone’y też nie radzą sobie z tym najgorzej). Laser pomógłby też usprawnić działanie autofokusa.
iPhone
Samsung powtarza strategię z ubiegłego roku: wprowadzi na rynek swojego najnowszego flagowca – Galaxy Note 8 – na początku września, tuż przed premierą nowych iPhone’ów: 7s, 7s Plus i 8. Poprzednio przyspieszenie premiery Note’a 7 okazało się tragicznie w skutkach. Miejmy nadzieję, że tym razem południowokoreańska firma potraktuje kontrolę jakości poważniej (lub raczej – będzie miała na nią czas) i telefon nie będzie posiadał niebezpiecznych dla użytkowników wad konstrukcyjnych (w styczniu Samsung ogłosili, że każda ich bateria będzie podlegała bardzo rygorystycznemu, 8-stopniowemu procesowi kontroli).
Apple udostępniło właśnie drugą publiczna betę iOS 11. Jest to ta sama aktualizacja, którą we wtorek otrzymali deweloperzy jako beta 3. Uczestnicy programu Apple Beta Software Program znajdą aktualizację standardowo w Ustawienia -> Ogólne -> Uaktualnienia.
FastCompany podaje, powołując się na źródła wewnątrz Apple, że wśród programistów pracujących nad softwarem dla iPhone’a 8 zaczyna wyczuwać się panikę – nie są oni pewni, czy przed premierą nowego flagowca zdążą dopracować oprogramowanie dla kluczowych funkcji iPhone’a 8 – ładowania “bezprzewodowego” i rozpoznawania twarzy.
Choć bardzo wiarygodny analityk Ming-Chi Kou przewiduje, że iPhone 8 nie będzie posiadał Touch ID, według innych źródeł, Apple wciąż walczy o to, żeby nowy flagowiec był jednak wyposażony w czytnik linii papilarnych. Analityk Andy Hargreaves z KeyBanc Capital Markets twierdzi, że firma z Cupertino ma jeszcze trzy tygodnie na rozwiązanie problemów związanych z Touch iD i ostateczną decyzję, czy trafi on do nowego iPhone’a.
Gdy pierwszy raz usłyszeliśmy, że iPhone 8 może kosztować nawet tysiąc dolarów (za podstawowy model), wiele osób złapało się za głowę. Przy obecnym przeliczniku stosowanym przez Apple, $1k oznaczałoby 5150 zł (najtańszy model iPhone’a 7 kosztuje 3349 zł, ale musimy pamiętać, że za iPhone’a 7 Plus w wersji 256 GB zapłacimy 4999 zł). Jednak potem zaczęły się spekulacje, że nowy flagowiec z Cupertino może kosztować jeszcze więcej – 1200, 1300 lub nawet 1500 dol. (przy obecnym przeliczniku 1500 dol. to 7700 zł!).
Apple udostępniło właśnie trzecią betę iOS 11. Jest to wersja deweloperska – druga publiczna beta powinna się pojawić w najbliższych dniach. Będziemy aktualizować wpis, dodając nowości znalezione w iOS 11 beta 3.

Na ten poniedziałek przygotowałem dla Was coś, co z pewnością przyda się każdemu, kto kocha seriale i nie wyobraża sobie bez nich życia. Nie mam tu na myśli produkcji typu „Brzydula”, lecz naprawdę ambitne i godne uwagi seriale typu „Hous od Card” czy „Sense8″. Jeśli jesteś tego typu osobą, ten artykuł z pewnością przypadnie Ci do gustu.
Od pewnego czasu pojawiają się spekulacje, że Apple mogłoby nazwać swojego najnowszego, topowego smartfona “iPhone Pro” (tego, którego najczęściej określamy mianem „iPhone 8”). Sam od dłuższego czasu zastanawiam się, czy nadszedł już ten moment, kiedy Apple mocniej zróżnicuje linię iPhone’ów i każdego roku będzie wprowadzało na rynek kilka modeli, znacznie różniących się wydajnością, ilością nowych funkcji, no i oczywiście ceną.
Innymi słowy – czy iPhone Pro ma sens?
Pisałem już wielokrotnie, że nie za bardzo wierzę w “przecieki” na temat iPhone’a 8, które pochodzą od Benjamina Geskina. Więcej – jestem prawie pewny, że dużą część z nich (jeśli nie większość) Geskin po prostu wymyśla. Jednak, z drugiej strony, jako pierwszy lub jako jedyny udostępniał on m.in. rysunku schematyczne prototypów nowego iPhone’a, zdjęcia i filmy przedstawiające pierwsze atrapy, chińskie klony czy akcesoria do nowego telefonu. Może rzeczywiście ma informacje prosto z Chin – jeśli nie z fabryk Foxconnu, to od producentów akcesoriów, którzy mają własne źródła i często wiedzą dość dużo. Nie można więc informacji od Geskina zupełnie zignorować, być może choć mała część tego, co mówi, okaże się prawdą.












