Wczoraj Apple udostępniło deweloperom iOS 15.4 w wersji beta 1. Jedną z ważniejszych nowości tego systemu, oprócz używania Face ID w masce, jest możliwość dodania certyfikatu szczepienia przeciw COVID-19 do aplikacji Portfel i Zdrowie przez obywateli Unii Europejskiej. Dotychczas opcję taką mieli wyłącznie Amerykanie i Kanadyjczycy.
koronawirus
iOS 15.4 (bata 1) pozwala dodać certyfikat szczepienia przeciw COVID-19 do aplikacji Portfel i Zdrowie

Apple Watch wykrywa pierwsze objawy COVID-19 tydzień wcześniej niż testy PCR – czy funkcja informująca o zakażeniu trafi do zegarka?

Fot. Mateusz Majewski
We wrześniu, podczas prezentacji nowego modelu swojego smartwatcha, Apple ogłosiło rozpoczęcie badań nad możliwością wczesnego wykrywania przez Apple Watch pierwszych objawów zarażenia COVID-19. Wygląda na to, że badania wchodzą w kolejną fazę, bo właśnie rozpoczęto poszukiwania ochotników, którzy będą nosili zegarek Apple praktycznie bez przerwy i wezmą tym samym udział w zbieraniu niezbędnych danych diagnostycznych.
Apple poinformowało w nocy naszego czasu, że udało im się opracować własną szczepionkę przeciwko COVID-19. Zakończone właśnie testy kliniczne wykazały, że ma ona 98-procentową skuteczność, czyli większą niż szczepionki Pfizera i Moderny. Jest jednodawkowa i będzie mogła być aktualizowana.
Szczepienia nią mają ruszyć w ciągu kilku tygodni.
“Cyfrowy zielony certyfikat” taką nazwę ma nosić dokument powszechnie nazywany “paszportem covidowym”, którego projekt przedstawiła właśnie Komisja Europejska. Dokument ma pozwolić na łatwiejsze podróżowanie po Unii Europejskiej osobom, które zostały zaszczepione przeciwko COVID-19, są ozdrowieńcami lub uzyskały negatywny wynik testu.
W dobie pandemii koronawirusa odblokowanie iPhone’a przy użyciu Face ID, gdy mamy założoną maskę stało się niemożliwe – używana przez Apple technologia rozpoznawania twarzy wymaga, aby kamera “widziała” nie tylko nasze oczy, ale także nos i usta. W Polsce ten problem zaczniemy odczuwać boleśniej od jutra, kiedy wchodzi w życie nakaz zakrywania właśnie nosa i ust, gdy jesteśmy poza domem. Czy do się jakoś ominąć “ograniczenia” Face ID i odblokowywać iPhone’a mając założoną maseczkę?
W zeszłym tygodniu ThinkStore dodał do swojej oferty maski ochronne stworzone przez polskich projektantów – A&P by RYŁKO. Z miejsca stały się hitem! Nie zdziwiło nas to – świetne kolory i wzory, dobrej jakości materiały, wzorowe wykonanie, niewygórowana cena, w 100% lokalna, polska produkcja. Dlatego dzisiaj dodajemy maski w nowych kolorach i wzorach.
Jakie czasy, takie produkty Apple. W dobie światowej pandemii koronawirusa Apple także postanowiło mieć swój wkład w walkę z niewidzialnym wrogiem i wspomóc ludzi znajdujących się na pierwszej linii frontu walki z COVID-19, czyli lekarzy, pielęgniarki, a także cały personel medyczny obsługujący zakażonych znajdujących się w szpitalach.
Apple zaprojektowało przyłbice do ochrony przed koronawirusem, więc nie dziwcie się, że na ThinkApple piszemy o maskach ochronnych. Takie czasy… A piszemy dlatego, że do swojej oferty wprowadził je ThinkStore – między innymi po to, żeby ułatwić Wam dostęp do tak deficytowego teraz towaru.
Ale nie są to byle jakie maseczki. Są zaprojektowane przez polskich projektantów – A&P by RYŁKO (Ryłko by Agnes & Paul): trzywarstwowe, świetnie uszyte z bardzo dobrych materiałów i – co bardzo ważne – rewelacyjnie wyglądające.
Jako że od przyszłego czwartku zakrywanie ust i nosa będzie obowiązkowe poza domem, A&P by RYŁKO to idealne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą być skazani na zwykłe, brzydkie i niewygodne maseczki.
W App Store pojawiła się niedawno nowa aplikacja od Apple, która została stworzona wspólnie z amerykańską rządową agencją CDC. Celem aplikacji jest pomoc użytkownikom w uniknięciu zakażenia koronawirusem oraz informowanie ich o bieżącym rozwoju sytuacji w USA i na świecie. Jako że aplikacja dostępna jest jedynie w amerykańskim App Store, dobra wiadomość jest taka, że apka jest też dostępna dla wszystkich w wersji webowej.
Orange daje każdemu darmowy pakiet 10 GB i odkodowuje ponad 40 kanałów telewizyjnych w związku z koronawirusem

Rzecznik prasowy Orange, Wojciech Jabczyński, poinformował na blogu operatora, że w trudnej sytuacji związanej z pandemią koronawirusa sieć postanowiła ułatwić nieco życie swoim klientom – dlatego każdemu z nich oferuje 10 GB dodatkowego internetu i odblokowuje ponad 40 kanałów Orange TV.
“Chodzi przede wszystkim o łatwiejszy kontakt z bliskimi oraz więcej czasu, który będziemy spędzali w domu” – tłumaczy Jabczyński.