Oprogramowanie do HomePoda zdradza kolejne szczegóły dotyczące iPhone’a 8 – deweloper Steve Troughton-Smith odkrył informacje sugerujące, że nowy flagowiec z Cupertino będzie miał ekran o rozdzielczości 2436 x 1125 pikseli. Oznaczałoby to, że jubileuszowy iPhone będzie posiadał wyświetlacz z największą ilością pikseli w historii: 5,5-calowy iPhone Plus jest wyposażony w ekran o rozdzielczości 1920 x 1080.
nowy iphone
Wczoraj pisaliśmy, że w oprogramowaniu do HomePoda znaleziono kilka nowych szczegółów dotyczących funkcjonalności inteligentnego głośnika od Apple. Dzisiaj deweloperzy znaleźli tam kolejne, jeszcze ważniejsze informacje – potwierdzenie tego, że iPhone 8 będzie wyposażony w system rozpoznawania twarzy oraz obrazek przedstawiający wygląd nowego flagowca z Cupertino (powyżej).
Według Economic Daily News (za Digitimes), premiera iPhone 8 mocno się opóźni – masowa produkcja zacznie się dopiero w listopadzie lub nawet w grudniu i początkowo dostępność nowego telefonu będzie bardzo ograniczona.
Według chińskiego dziennika, powodem opóźnienia są problemy z produkcją nowego flagowca z Cupertino, z którym borykają się dwaj najwięksi partnerzy Apple, w których fabrykach składane są iPhone’y – Foxcconn i Pegatron. Ten pierwszy ma wyprodukować około 95% modeli iPhone’a 8 oraz niewielką ilość egzemplarzy iPhone’a 7s i 7s Plus. Pegatron będzie produkował przede wszystkim 4,7-calowe iPhone’y 7s. Produkcją 5,5-calowego iPhone’a 7s Plus ma się zająć Wistron.
W swoim najnowszym raporcie Fast Company podaje, że Apple zamierza dodać do iPhone’a 8 laser 3D, który byłby zintegrowany z tylną kamerą telefonu. Służyłby on przede wszystkim określaniu dokładniejszej odległości do widzianych przez kamerę obiektów (wyznaczaniu głębi pola), co znacznie usprawniłoby wykorzystanie funkcji AR (choć, jak wiele razy widzieliśmy, obecne iPhone’y też nie radzą sobie z tym najgorzej). Laser pomógłby też usprawnić działanie autofokusa.
FastCompany podaje, powołując się na źródła wewnątrz Apple, że wśród programistów pracujących nad softwarem dla iPhone’a 8 zaczyna wyczuwać się panikę – nie są oni pewni, czy przed premierą nowego flagowca zdążą dopracować oprogramowanie dla kluczowych funkcji iPhone’a 8 – ładowania “bezprzewodowego” i rozpoznawania twarzy.
Choć bardzo wiarygodny analityk Ming-Chi Kou przewiduje, że iPhone 8 nie będzie posiadał Touch ID, według innych źródeł, Apple wciąż walczy o to, żeby nowy flagowiec był jednak wyposażony w czytnik linii papilarnych. Analityk Andy Hargreaves z KeyBanc Capital Markets twierdzi, że firma z Cupertino ma jeszcze trzy tygodnie na rozwiązanie problemów związanych z Touch iD i ostateczną decyzję, czy trafi on do nowego iPhone’a.
Gdy pierwszy raz usłyszeliśmy, że iPhone 8 może kosztować nawet tysiąc dolarów (za podstawowy model), wiele osób złapało się za głowę. Przy obecnym przeliczniku stosowanym przez Apple, $1k oznaczałoby 5150 zł (najtańszy model iPhone’a 7 kosztuje 3349 zł, ale musimy pamiętać, że za iPhone’a 7 Plus w wersji 256 GB zapłacimy 4999 zł). Jednak potem zaczęły się spekulacje, że nowy flagowiec z Cupertino może kosztować jeszcze więcej – 1200, 1300 lub nawet 1500 dol. (przy obecnym przeliczniku 1500 dol. to 7700 zł!).
Od pewnego czasu pojawiają się spekulacje, że Apple mogłoby nazwać swojego najnowszego, topowego smartfona “iPhone Pro” (tego, którego najczęściej określamy mianem „iPhone 8”). Sam od dłuższego czasu zastanawiam się, czy nadszedł już ten moment, kiedy Apple mocniej zróżnicuje linię iPhone’ów i każdego roku będzie wprowadzało na rynek kilka modeli, znacznie różniących się wydajnością, ilością nowych funkcji, no i oczywiście ceną.
Innymi słowy – czy iPhone Pro ma sens?
Pisałem już wielokrotnie, że nie za bardzo wierzę w “przecieki” na temat iPhone’a 8, które pochodzą od Benjamina Geskina. Więcej – jestem prawie pewny, że dużą część z nich (jeśli nie większość) Geskin po prostu wymyśla. Jednak, z drugiej strony, jako pierwszy lub jako jedyny udostępniał on m.in. rysunku schematyczne prototypów nowego iPhone’a, zdjęcia i filmy przedstawiające pierwsze atrapy, chińskie klony czy akcesoria do nowego telefonu. Może rzeczywiście ma informacje prosto z Chin – jeśli nie z fabryk Foxconnu, to od producentów akcesoriów, którzy mają własne źródła i często wiedzą dość dużo. Nie można więc informacji od Geskina zupełnie zignorować, być może choć mała część tego, co mówi, okaże się prawdą.
Od dawna słyszymy, że wszystkie trzy tegoroczne iPhone’y – 7s, 7s Plus i 8 (X/Pro/Edition) – mają mieć możliwość ładowania “bezprzewodowego” (najprawdopodobniej będzie to ładowanie indukcyjne Qi). Kilka razy słyszeliśmy też, że ładowarka indukcyjna sprzedawana będzie oddzielnie (jak ma to miejsce w przypadku innych smartfonów z takim ładowaniem).
Analityk Ming-Chi Kuo prognozował w swoim najnowszym raporcie, że ładowanie indukcyjne w nowych iPhone’ach nie będzie działało od razu po wyjęciu telefonu z pudełka – będzie można je aktywować przy pomocy ładowarki, która trafi do sprzedaży w tym samym czasie, co nowe telefony. Jednak według Johna Grubera z Daring Fireball, możliwe jest, że ładowarka pojawi się na rynku z opóźnieniem.













